W dzisiejszej analizie szalone przygody naszej bohaterki na wakacjach w Hiszpanii! Będą imprezy, schadzki na plaży, sceny seksu i ogólnie każdy z każdym. Zapraszam!
Chciałam przesunąć poduszkę, kiedy poczułam coś twardego. Szybko po to sięgnęłam.
- to mój pamiętnik. - powiedziałam szeptem.
Otworzyłam pierwszą stronę i zaczęłam czytać. Opisywałam w nim każdy dzień. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy.
- przecież to niemożliwe, ja straciłam pamięć. ja nie mogę niczego pamiętać. - karciłam się w myślach.
Z takim nastawieniem pamięci szybko nie odzyskasz.
Odłożyłam pamiętnik i pobiegłam do pokoju mojej przyjaciółki. Na szczęście w nim była.
- Paris ! zapytaj mnie o coś! czy pamiętam jakąś histroię z dzieciństwa! - krzyczałam.
- uspokokój się. Okej pamiętasz jak poznaliśmy Patryka? - zapytała.
Paris tak się rozszalała, że musi się uspokokoić. Koko koko, calm down.
- tak, pamiętam! byłyśmy wtedy na basenie, to jeszcze było przed śmiercią mojej siostry. Szłyśmy wtedy do łazienki i pomyliłyśmy damską z męską. Wtedy Patryk zaczął się z nas śmiać , a my razem z nim i wtedy się zaczęliśmy przyjaźnić. Jednak po jakimś czasie on wyjechał.
- boże Paris tak właśnie było. Pamięć ci wraca !
- AAAAAAAAAAAAAA! - zaczęłyśmy piszczeć i skakać.
Czemu nikt wcześniej nie wpadł no to, żeby dać jej do przeczytania pamiętnik, w którym opisywała WSZYSTKO?
- Paris odzyskała pamięć. - powiedziała patrząc na mnie i zerkając za mnie.
Jej przyjaciółka miała zeza.
Wzięłam do ręki walizkę i jak chciałam ją znosić po schodach Zayn wyrwał mi walizkę. Chcesz jechać z nami na wakacje i zabierasz taką brzydką walizkę?! No way!
- pomogę. - powiedział i się uśmiechnął.
Okej, Zaynie jest po prostu uczynny.
Spakowaliśmy walizki do dwóch samochodów. W jednym jechałam ja , Zayn, Louis a wy drugim Harry, Yuki i Niall. Nie powiem przyjemnie nie było.
Jechałaś w jednym samochodzie z Lou i Zaynem, większość dziewczyn dałaby się za to pokroić.
Jechałaś w jednym samochodzie z Lou i Zaynem, większość dziewczyn dałaby się za to pokroić.
Wyciągnęłam z kieszeni mojego ipona i napisałam sms do Yuki.
Ipone to taka nowa, ulepszona wersja iPhona.
Ipone to taka nowa, ulepszona wersja iPhona.
Czemu nie mogła zrobić tak jak kiedyś założyć słuchawki, włączyć muzyki i nic więcej bym mnie nie obchodziło. Wyjrzałam przez okno i oglądałam ludzi. Niektórzy się spieszyli inni spacerowali, a jeszcze inni siedzieli na ławka albo na krawężniku z przyjaciółmi i się wygłupiali. Nawet się nie zorientowała, a byliśmy już na lotnisku.
Dobra, czy tylko ja jestem zdezorientowana czytając ten fragment? Kogo przemyślenia opisuje autorka? Narracja to nic trudnego, wystarczy się tylko na jakąś zdecydować.
Lecz nie odbyło się bez fanek, które jakimś sposób wiedziały , że tu będziemy.
Nie wiem jak się dowiedziały. Na pewno nie z tego opowiadania, bo większość zdań nie ma sensu.
Odprawa trwa strasznie długo. Po półtorej godziny mogliśmy nareszcie zająć swoje miejsce w samolocie.
One Direction też musi przechodzić przez odprawę? Nie tego oczekiwałam. Liczyłam, że kiedy już będę w związku z jednym z nich to będę mogła latać prywatnymi samolotami.
I znowu jak na złość. Po prawej mojej strony siedział Zayn, a po lewej Louis.
Paris dostaje od życia tyle dobrego, ale nie potrafi tego docenić. Wystarczyłoby to na spełnienie kilku marzeń przeciętnej fanki.
Drogi pamiętniku!
lecę właśnie w samolocie do Hiszpanii. Jednak nie sama. Lecę ja, Yuki i cały One Direction. Ale nie w tym rzecz. Powiedz mi dlaczego to musi być takie trudne! Nie wiesz o co mi chodzi?
To pamiętnik, nie oczekiwałabym, że cię zrozumie. Ale możesz próbować.
Czemu obydwojga musiało się we mnie zakochać?Czemu nie mogę wybrać?dlaczego do obydwóch mnie tak ciągnie? dlaczego boję się, że jednego stracę? dlaczego moje życie nie jest takie z bajki?
Tak dużo pytań i tak mało odpowiedzi. I tak wiele błędów.
Czuję się jak w jakieś komedii romantycznej.
Za to to opowiadanie można sklasyfikować jako dramat.
Wiem! Ustalę sobie kilka dni na wybranie którego kocham. A dokładnie do ostatniego dnia wakacji w Hiszpanii. Został mi miesiąc. trzymaj za mnie kciuki.
Też pisałam pamiętnik i też miałam takie plany, podstawówka to fajny okres.
A ostatnią moją myślą było na kim się obudzę.
Co ona robi podczas snu, że myśli o tym na kim się obudzi?
Ktoś mną szturchał otworzyłam oczy i wyprostowałam się, no tak obudziłam się na kolanach Louisa.
No tak, lunatykuje.
Jesteśmy już w hotelu. Każdy ma pokój osoby z czego bardzo się cieszę.
Czy to jakaś dziwna zabawa? Każdy ma pokój innej osoby?
-idziesz ze mną na plaże ? -zapytałam.
-jasne. za 15 minut wychodzimy?
-powinnam zdążyć. Z chłopakami czy nie ? - zapytałam.
- jak się będą czepiać to tak, a jak nie to nie są nam potrzebni.
Ale to One Direction! Możecie zobaczyć ich bez koszulek, możecie się polansować w błysku ich sławy i chwały! Wykorzystajcie to.
Wyszłam z pokoju przyjaciółki i wróciłam do swojego, poszłam do łazienki przeprałam się w kostium kąpielowy, a na niego zarzuciłam zwiewną sukienkę w kwiaty.
Fajnie się tak szybko przeprać bez użycia pralki.
Tam gdzie umówiłyśmy się z chłopaki tam czekaliśmy po równych pięciu minutach znaleźli się chłopaki bez koszulek w samych hawajkach męskich.
Wow, to zdanie jest takie męczące.
Nie powiem klata każdego chłopaka była wyrobiona na siłowni.
Klata Nialla w 2012 roku nie była taka super.
Na plaży zajęliśmy bardzo fajne miejsce bez ludzi.
Są w Hiszpanii. Są wakacje. Znajdują miejsce bez ludzi. Magia istnieje.
Rozłożyłam swój ręcznik i zdjęłam sukienkę. Reszta poszła się kąpać oprócz Zayn'a jak na złość.
Zaynie boi się wody, na miłość boską! Poza tym, kiedy zrozumiesz, że przebywanie z Zaynem to jak pobyt w raju?!
I znowu o nich myślę. Czemu to robię?
Też czasami łapię się na tym, że ciągle myślę o Zaynie. *Sprawdzian z matmy: Dla jakich wartości parametru m równanie ma 3 różne rozwiązania?* Ciekawe jakie Zayn ma dzisiaj włosy?
Postanowiłam się nie przebierać, przecież nie zawszę muszę się stroić.
Wohoa, chyba pierwszy raz jakaś bohaterka tak myśli.
- co powiecie na imprezę ? -zapytał Harry jak na niego spojrzałam.
- nie lubię imprez, a poza tym mam już zaplanowany wieczór.
Popsujzabawa.
Kiedy wychodziłam ze swojego pokoju wpadłam na Louisa.
- nie idziesz na imprezę ? -zapytał.
- nie idę się przejść.
- mogę z tobą ? -zapytał i uśmiechnął się.
-przepraszam, ale nie chce przemyśleć kilka spraw może jutro?
Przepraszam, ale może zaczniesz używać przecinków? To ułatwiłoby czytanie i zrozumienie opowiadania. Dziękuję.
Po drodze zobaczyłam samotnie siedzącego chłopaka na piasku. Postanowiłam do niego podejść i porozmawiać, może i lepiej mi to zrobi?
Jest w obcym kraju, nie słyszy i postanawia podejść do nieznajomego chłopaka na plaży bez ludzi? Odważna dziewczyna.
-cześć. - powiedziałam nieśmiało. -co ja robię przecież my się nie znamy , a ja podchodzę do ciebie i się z tobą witam. przepraszam. - mówiąc patrzyłam na niego.
Ten chłopak musiał się nieźle zdziwić. Najpierw podchodzi do niego i się wita, a sekundę później się wycofuje.
- powiesz mi jak masz na imię ?
- Paris, a ty? - uśmiechnęłam się nieśmiało.
- Matt. Co tu robisz sama ? - zapytał.
Akurat trafiła na chłopaka, który umie mówić po angielsku, szczęściara.
- spaceruję jestem na wakacjach z przyjaciółmi i muszę przemyśleć kilka spraw. - ciągle patrzyłam na niego co było trochę dla niego chyba krępujące.
- przepraszam ale muszę już iść. Koledzy na mnie czekają. Może dasz mi swój numer telefonu to się jeszcze spotkamy? - zapytał i patrzył na mnie tymi pięknymi oczami, które były bardzo głębokie i pełne radości.
Fajnie mieć głębokie oczy.
Poszliśmy dzisiaj jeszcze na plażę i Zayn posmarował mi plecy i powiedział, że jestem ładny.
Zayn akceptuje to, że Paris ma kłopoty z określeniem płci.
Ma na imię Matt i ma mój numer , mam nadzieje, że napisze. Podobają mi się bardzo jego oczy są takie głębokie i pełne uczuć. No i jeszcze Matta brakowało w moim życiu.
Rozmawiałaś z nim kilka minut, spokojnie.
Mimowolnie się uśmiechnęłam,czemu? przecież ja nie powinnam.
Nie powinna się uśmiechać? A no tak, jest taka nieszczęśliwa. One Direction się do niej wprowadzili, dwoje z nich się w niej zakochało, a teraz jeszcze zabrali ją na miesięczne wakacje do Hiszpanii. Ja nie przestawałabym płakać.
- wiesz muszę ci coś powiedzieć.Poznałam wczoraj kogoś.- powiedziałam i popiłam napojem.
Co popiła napojem? To zdanie? W sumie na trzeźwo nie da się tego czytać, a co bardziej tego mówić, rozumiem ją.
- ja nie planuje się zakochiwać w Macie to ma być tylko przyjaźń, przecież on na pewno nie mieszka w Londynie, a nawet jeśli to na pewno nie obok nas.
To fanfiction, takie rzeczy się dzieją, be careful!
- no masz rację. opowiedziałabym ci co było na imprezie,ale nic nie pamiętam. - zaczęłyśmy się śmiać.
Nie ma się z czego śmiać, jej przyjaciółka ma problem z alkoholem.
Spojrzałam do szafy, ale nic ciekawego nie znalazłam.
Jesteście tu od dwóch dni i 2 razy byłyście na zakupach, więc shut up.
Mimowolnie uśmiechnęłam się do ekranu.
Przecież nie wolno ci się uśmiechać!!1!
Przed hotelem stało mnóstwo fanek wymachując zdjęciami chłopaków i aparatami na zęby. Przecisnęłam się przez dziewczyny. Widziałam, że coś tam do mnie krzyczą, ale nie słyszałam zwracałam na to uwagi.Podeszłam do chłopaka i przytuliłam się do niego.
Widzi go drugi raz w życiu i już się do niego przytula? Bezpośrednia.
-czemu one tutaj tak krzycząc ? -zapytał.
No właśnie nie wiem, nie zrozumiałam.
- jest tam zespół One Direction. -uśmiechnęłam się.
- a no słyszałem coś na ich temat.chodź przejdziemy się.
Chciałabym, żeby Matt okazał się szalonym fanem 1d i olał Paris, żeby spotkać się z zespołem.
Ruszyliśmy w stronę morza, co chwila spoglądałam na niego na początku nic nie mówiliśmy.
Może on coś mówił, ale nie usłyszałaś?
Dopiero po jakimś czasie zaczęliśmy się wygłupiać i śmiać jak głupki.
Wariaci normalnie.
-wiesz muszę ci coś powiedzieć przez to, że tego nie powiedziałam straciłam zaufanie kilku osób. Nie umiem używać znaków interpunkcyjnych. Jestem niesłysząca.-powiedziałam i patrzyłam na niego reakcje.
- ale jak to przecież rozmawiamy, jak to możliwe?
Ale jak to? Masz 18 lat i nie potrafisz używać kropek i przecinków? Jak to możliwe?
-ja wyczytuj słowa z twoich ust.
Myślę, że Matt nic z tego nie zrozumiał. Ma wyczytywać słowa ze swoich ust??
*Oczami Yuki*
- wracajmy już do domu, bolą mnie nogi od tego chodzenia. - powiedziałam pierwszy lepszy argument,który wpadł mi do głowy.
- no weź, zobacz jak jest ładnie. - powiedział Harry. - tak romantycznie,przyjemnie..-zaczął wymieniać,ale nie dałam mu dokończyć.
-ale ty nie masz szpilek. - powiedziałam wskazują na moje buty.
Skąd wiesz, może Harry trzyma szpilki gdzieś na dnie szafy?
-ej to jest chyba Paris. - powiedziała Harry pokazując na skały.
O proszę! Harry na pewno ma szpilki!
-tak to zobaczymy. zadzwonię do niej i zobaczymy czy odbierze.-powiedział Liam.
Nie prościej podejść i sprawdzić?
-ciekawe jak głupku przecież ona jest nie słysząca. -powiedziałam.
-no tak, ale będziemy widzieć jak wyciąga telefon.
W duchu modliłam się, aby Paris nie słyszała wibracji.
Okej, ten fragment jest taki zagmatwany. Najpierw Yuki twierdzi, że Paris nie odbierze telefonu, bo nie usłyszy, że dzwoni. Liam jest geniuszem i stwierdza, że to nic, że nie usłyszy telefonu, bo przecież go wyciągnie. Następnie Yuki ma nadzieję, że Paris nie usłyszy wibracji, czyli jej pierwsza wypowiedź nie ma sensu, bo skoro Paris ma włączone wibracje, to przecież usłyszy, że ktoś do niej dzwoni.
*Oczami Paris*
Powoli wstaliśmy ze skały, kiedy się podniosłam poczułam wibracje w telefonie. Postanowiłam nie patrzeć kto dzwoni i złapałam Matt'a za rękę, a on pomógł mi zejść ze skały.
Ale spryciula.
-jasne, że się spotkamy.Wpadaj do mnie do hotelu kiedy chcesz pokój numer 369.
69. Hazza czuwa.
Chłopaki już tam siedzieli, brakowało tylko mojej przyjaciółki, która kochać spać. która wykonuje czynności używając bezokoliczników
Poczułam jak Harry, uderza mnie w rękę, spojrzałam na niego, a on się uśmiechnął odwzajemniłam go, chodziaż nie miała ochoty.
Gdyby ktoś uderzył mnie w rękę to też nie miałabym ochoty, żeby się do niego uśmiechać. ChoCiaż Harry...
Rozłożyłam swój koc i postanowiłam iść na wodę.
Paris jest Jezusem.
- serio?- zapytała,a jej mina była bezcenna.
Za wszystko inne zapłacisz kartą MasterCard.
-ładnie wyglądasz. - powiedział Matt, Louis i Zayn w tym samym czasie.
Paris chyba ciężko było się skupić na wyczytywaniu słów z ruchu warg trzech chłopaków?
Podziękowałam im i ruszyliśmy w stronę klubu.
Wyczuwam party hard!
Ale wtedy przypomniała mi się dawna ja. Głupia szesnastoletnia gówniara, która myśli że wszystko jej wolno.
Większość nastolatków tak myśli.
Imprezy, alkohol,papierosy, narkotyki.Obiecałam sobie, że nigdy do tego nie wrócę. Zmarnowałam trzy lata mojego życia. Spojrzałam na Yuki bo przecież ona była moją przyjaciółką i robiła to wszystko co ja. Uśmiechnęła się, a ja to odwzajemniłam.
Mroczne sekrety z przeszłości.
Zayn zbliżył moje usta do moich i zaczęliśmy się całować. Nasze pocałunki stały się coraz bardziej namiętne. Otworzyłam drzwi do pokoju i wylądowaliśmy na łóżku. Zayn zdjął moją sukienkę, a ja jemu bluzkę. Kiedy byliśmy w samej bieliźnie Zayn zaczął rozpinać mój stanik. Zrobił to jednym zwinnym ruchem i stanik znalazł się na podłodze , a tak samo jak moje majtki i bokserki chłopaka. Zayn wszedł we mnie bardzo powoli. Później stał się bardziej brutalny. Wydawałam z siebie jęki nie przejmując się tym, że ktoś mógł nas usłyszeć. Zayn wyszedł ze mnie i położył się obok mnie. Nasze oddechy powoli się uspokajały. Położyłam się na klacie chłopaka i usnęłam.
Wow, zatkało mnie. Niby Zaynie to taki bóg seksu, ale ile to trwało? Może z minutę? Wszedł, wyszedł. Jak do monopolowego.
-nie to jest nie możliwe.To nie mogło się wydarzyć.- powtarzałam sobie w myślach.
No dobra, może to nie był najlepszy seks w twoim życiu, ale to wciąż Zayn Malik!
-przespałam się z Zayn'em. - powiedziałam. - chyba tak mi się zdaje kiedy się obudziłam byłam goła i Zayn też, a nasze ubrania były porozrzucane po całym pokoju.
Może graliście w rozbieranego pokera?
- o widzę, że mamy taki sam problem. - kiedy to usłyszałam nie mogłam uwierzyć.
Yuki też przespała się z Zaynem?! Dobry jest! Jedna noc, dwie dziewczyny. Można zrozumieć, dlaczego to tak wyglądało.
- przespałam się z Harry'm.
Okej, nieważne.
Okej, nieważne.
Weszłam na twittera i bardzo zdziwił mnie jeden tweet Zayn'a : 'nawet nie wiesz jak okropnie się czuje!' .
Wow, Zaynie tweetuje! Też by mnie to zdziwiło.
Zdziwiło mnie to myślałam, że cieszy się, że się ze mną przespał, a jednak to nie jest prawda.
Ty się nie cieszysz, że się z nim przespałaś, ale on musi być szczęśliwy, bo czujesz się urażona?
-cześć. możemy pogadać ? - zapytałam.
- tak czemu nie siadaj. - poklepał miejsce na łóżku obok niego.
- wiesz to co się stało w nocy szczerze ja nic nie pamiętam, ale chciałabym abyśmy o tym zapomnieli. Zachowujmy się tak jakby to się nie wydarzyło, okej ?
- dobra. to co idziemy na lody ? - zapytał i się uśmiechnął ukazując przy tym szereg swoich białych zębów.
Łoooo, mistrzowie rozwiązywania niekomfortowych sytuacji! Przespałaś się z kimś, ale trochę tego żałujesz i chcesz o tym zapomieć? Idź z tym kimś na lody!
Wróciliśmy dopiero po około dwóch godzinach. byłam strasznie wymęczona bardziej niż po seksie z Zaynem, a była dopiero dziewiętnasta.
No i drogi pamiętniku już czas pożegnać się z piękną Hiszpanią ! Będę za nią tęsknić no i wiesz co ? Powiedziałam, że wybiorę chłopaka którego najbardziej kocham no i to zrobiłam... Jest to Zayn bo to jego tak na prawdę kocham, a Louis tylko zrobił mi nadzieje bo przyprowadził, któregoś dnia jakąś dziewczynę do pokoju i się z nią przespał. No ja niby nie jestem bez winy, bo ja przespałam się z Zayn'em ale on i tak zrobił gorzej.
Zrobił gorzej, bo nie przespał się z tobą, prawda? No ale co miał chłopak zrobić? Widział, że Paris bardziej interesuje się Zaynem i jakimś kolesiem poznanym na plaży niż nim, więc znalazł sobie jakąś dziewczynę. Ma w końcu wakacje, a co!
Moje relacje z chłopakiem po uprawianiu seksu się nie zmieniły dopiero teraz jest już lepiej bo jesteśmy razem.
Czyli możecie uprawiać seks bez poczucia winy.
Pocałowałam go, a kiedy się odkleiliśmy on uśmiechnął się.
Zayn miał usta posmarowane superglue.
Chciałam pukać ale przypomniałam sobie, że i tak nie usłyszę odpowiedzi więc otworzyłam drzwi i odrazu pożałowałam.
To, że ty nie słyszysz nie znaczy, że innym nie przeszkadza wbiajnie do ich pokoju bez pukania.
Yuki całowała się z Louis'em. Czemu ona to robiła ?
Przecież to Louis z 1d, odrażający nie jest.
przecież ja mam Zayn'a i to jego kocham a Louis to zamknięty rozdział w moim życiu. Powinnam się cieszyć ze szczęścia mojej przyjaciół,a ja płaczę. czemu ? ogarnęłam się i poszłam do Zayn'a on powinien poprawić mi humor, bo to jego kocham a Louis'a mam w dupie.
Paris tak często powtarza, że kocha Zayna i ma gdzieś Louisa, że można odnieść wrażenie, że wcale tak nie jest.
On odwzajemnił pocałunek i przeniósł mnie na łóżko po czym zaczęliśmy się całować bardziej namiętniej i bez opamiętania. Oderwałam się od chłopaka a ten zrobił smutną minę.
Paris chyba tak nie spodobało się współżycie z Zaynem, że nie chce do tego wracać.
- ale spoko, jesteś z Louis'em a ja ciesze się z waszego szczęścia. - udawałam szczęśliwą. - mam tylko pytanie ile jesteście razem ?
- no wiesz my jesteśmy już razem tak tydzień po przyjeździe do Hiszpanii , wtedy co poszłam sama z chłopakami no i od wtedy jesteśmy razem . - zatkało mnie.
Mnie też zatkało. Yuki jest z Lou już jakieś 3 tygodnie, ale przecież w tym czasie przespała się z Harrym, a Lou przespał się z jakąś laską! Moda na sukces.
- wiesz, myślałam, że jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami i mi ufasz, a ty mi nic nie powiedziałaś! - przecisnęłam się przez drzwi i zbiegłam na dół bo tam mieliśmy się już wszyscy spotkać z naszymi bagażami.
Spotkanie z bagażami, musieli za nimi tęsknić przez ten miesiąc.
- nie przyjaźnie się już z Yuki. - powiedziałam.
Nie przyjaźni się z Yuki, bo ta nie powiedziała jej o tym, że jest z Louisem? To głupi powód biorąc pod uwagę, że przyjaźnią się już tyle lat i razem wciągały narkotyki. A może jest zazdrosna o Lou? Co byłoby głupie, bo przecież kocha Zayna. Poza tym, kiedy na początku odebrała Zayna swojej przyjaciółce, ta nie miała jej tego za złe. Paris to mała hipokrytka.
I znowu wskoczyłam na Zayn'a nikt nic nie mówił tak mi się przynajmniej zdawało.
Zayn musi mieć pełno siniaków. Paris cały czas na niego wskakuje albo rzuca się na jego plecy.
Wszyscy wzięli swoje bagaże i ruszyliśmy na lotnisko. A stamtąd do naszego miasta Londyn.
To już koniec kolejnego odcinka 'Pamiętników z wakacji' szalonych przygód naszych bohaterów w Hiszpanii.
Ja jestem w ciąży spożywczej, a nasza bohaterka będzie w prawdziwej. W kolejnej części powitamy nowego członka rodziny!
Nowe analizy będę dodawała w piątek/sobotę co tydzień albo dwa.
Wesołych świąt!
Ja jestem w ciąży spożywczej, a nasza bohaterka będzie w prawdziwej. W kolejnej części powitamy nowego członka rodziny!
Nowe analizy będę dodawała w piątek/sobotę co tydzień albo dwa.
Wesołych świąt!
Hohoho, ale się dzieje XD Serio te opowiadanie mnie rozwala :D
OdpowiedzUsuńomg hahaha znalazłam to przypadkiem na tt i nie mogę uwierzyć w to co czytam hahaha mega, mega xd
OdpowiedzUsuńjest opcja, że informujesz o nowych analizach? xd bo byłabym chętna :D
//@ShipperMonte
Jasne, napisze ci na twitterze jak dodam nowy post :D
UsuńJejku, mega :D
OdpowiedzUsuńpuacze z twoich komentarzy
OdpowiedzUsuń"Wow, zatkało mnie. Niby Zaynie to taki bóg seksu, ale ile to trwało? Może z minutę? Wszedł, wyszedł. Jak do monopolowego." -- Myślę nad tym, jak porównać Paris do monopolowego... Może "bierzesz, płacisz i wychodzisz"? ło, wrednam jest. ;D
OdpowiedzUsuń