18 kwietnia 2015

Drama time!

Czas na ostatnią część tego opowiadania. Czekają nas chwile radości i smutku, nowe życie, odzyskanie słuchu, ucieczka, a w końcu śmierć. Do wyboru, do koloru. 

Mogłam się już przygotować na to, że ojciec wyrzuci mnie na ulicę i nie będę miała gdzie mieszkać przez to co rośnie w moim brzuchu. 
Czyżby Paris była w ciąży? Nie spodziewałam się tego. Serio. Serio.


Z Yuki się nie przyjaźnię, ale nadal mieszka w moim domu,  nie mogę jej wyrzucić nie powinnam być taką suką. 
Biorąc pod uwagę fakt, że nie przyjaźnisz się z nią dlatego, że jest z Lou, a ty jesteś o niego zazdrosna, to już jesteś suką. 
Okazało się, że do siebie nie pasują i Yuki i Louis długo ze sobą nie byli. Zerwali jakiś tydzień temu, no i teraz w domu panuje dziwna atmosfera. 
Aww, te nastoletnie miłości. 


Pamiętam te nasze pierwsze dni, kiedy ja ich tak nienawidziłam, ale przecież oni nic złego nie zrobili są normalnymi nastolatkami, którzy po prostu spełniają dwoje marzenia. 
O tak, bardzo ich nienawidziłaś. Z tego co pamiętam to pierwszego dnia zrobiliście imprę i dwóch chłopaków zdążyło się w tobie zakochać, a kilka dni później się z nimi całowałaś. Nienawiść bardzo. Oni próbowali cię utopić, więc może to oni cię nienawidzą? 
Nie rozumiem też tych hejterów, co oni im takiego zrobili, przecież to tylko przez ciężką pracę osiągnęli takie coś, a oni im zazdroszczą i to jest powód tych wszystkich hejtów. 
Wow, rzeczywiście, teraz rozumiem skąd bierze się tyle tej nienawiści w internecie. Dzięki, że to wytłumaczyłaś. 


One Direction w pełnym składzie wyjeżdżają w trasę i nie będzie ich prze kilka długich miesięcy, a ja powrócę do mojego życia, ale teraz całkiem innego. Bez najlepszej przyjaciółki, bardziej sławna przez związek z Zayn'em. 
Bardziej sławna? Czyli wcześniej była już rozpoznawalna? Wiedziałam, że Zaynie nie związałby się ze zwykłą fanką. A nie, Paris nawet nie była fanką. 


Obiecaliśmy sobie, że będziemy razem pomimo wszystkich przeszkód jakie nas spotkają w życiu.Obiecaliśmy, że się nie zdradzimy i razem już na zawsze będziemy . 
Macie po 18 lat, spokojnie. 


No a najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja jestem w ciąży. A Zayn wyjechał i zostawił mnie z tym samą. Nie mam mu tego za złe, bo przecież on ma pracę i nie może z niej zrezygnować przez jakiś głupi płód który się we mnie rozwija. 
Wow, Paris ma pozytywne podejście do sprawy. Jej dziecko już od narodzin będzie otoczone miłością. 


Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego, że jestem sama. Nie mam Zayn'a, Harry'ego, Niall'a, Liam'a, Matt'a czy nawet Louis'a i Yuki. 
Stawiajmy wszędzie apostrofy, a co. 
A Matt on wyjechał po prostu powiedział, ze tam będzie mu lepiej, że   chce abyśmy o nim zapomnieli,ale czy potrafimy? 
Znaliście go tylko kilka tygodni, to raczej nie była przyjaźń na całe życie. 


Czy to ma sens ? Całe moje życie nie ma sensu.
Tak jak to opowiadanie.


Gdy tylko otworzyłam drzwi 'uderzył' mnie przytulny,chłodniejszy wiatr. Jednak to nie zniechęciło mnie do pójścia dalej. 
Z podbitym okiem ruszyłam dalej. 


Po opuszczeniu szkół nasz kontakt się urwał i wszystko poszło w proch. 
Prochem jesteś i w proch się obrócisz. 


Po kilku minutach ocknęłam się i już chciałam iść dalej kiedy ktoś złapał mnie za ramię. To byli oni. 
Kosmici? 
Te twarze, te uśmiechy i to wszystko. To nie może być prawdą. 
Tyle się teraz słyszy o tych porwaniach przez kosmitów, trzeba uważać. 
- Siema.- powiedzieli i wszyscy się na mnie rzucili. 
Przynajmniej się przywitali przed związaniem i zakneblowaniem. Czy tam wciągnięciem do statku kosmicznego przez taki fajny snop światła. 
- cześć. - odpowiedziałam, kiedy wszyscy mnie puścili. - co tam u was słychać ? - zapytałam.
Paris stara zachowywać się racjonalnie, próbuje nawiązać kontakt z oprawcami. 
Poprzytulali mnie, zapaliliśmy po jednym papierosie, wymieniliśmy się numerami i wróciłam do domu. 
Czyli nici z wycinania narządów? Jestem zawiedziona.


ja zadaje tylko jedno proste pytanie:  Czemu ja to czytam? Co się ze mną dzieje ?


Chłopaki wracają dzisiaj z trasy. Jestem bardzo szczęśliwa a zarazem przestraszona bo wraca też mój tata. Dowie się, że jestem w ciąży bo widać mi brzuch, ale co się dziwić to już  czwarty miesiąc. 
Może niech spróbuje skłamać, że po prostu przytyła? Jej ojciec i tak ma wywalone na wszystkie sprawy z nią związane, więc może się nie połapie. 
Zayn powiedział chłopakom o tym, że będzie ojcem, a oni bardzo się ucieszyli, oprócz Louisa.Czy on nadal coś do mnie czuje? 
Może po prostu nie lubi dzieci? 


 -Hej.- zaczęłam radośnie.- Słuchaj chciałabym, abyśmy się pogodziły.Brakuje mi naszych wygłupów, rozmów,po prostu brakuje mi ciebie. Przepraszam za to jak się zachowałam,sama nie wiem czemu tak zareagowałam.
- Nie to ja chciałam cię przeprosić.  Nie powiedziałam ci o moim związku i teraz czuję się strasznie podle. -powiedziała Yuki.
- Zapomnijmy o tym wszystkim i znowu bądźmy najlepszymi przyjaciółkami.. - dziewczyna pokiwała głową i wtedy przytuliłyśmy się na zgodę.


Strasznie się ucieszyłam kiedy zobaczyłam, ze znowu odzyskałam internet,bo przez długi czas go nie było. 
Paris mieszka w ogromnej willi, ma dużo kasy, ale nie ma internetu?! Może to dlatego, że chłopaki wyjechali. Nie ma One Direction, nie ma internetu. 


Wchodząc na twitter'a zobaczyłam mnóstwo takich samych wiadomości skierowanych do mnie: ''Mieć takich przyjaciół to skarb''. ''Każdy pragnie takiego chłopaka co ty masz i to co dla ciebie zrobił *.* '' Musiało tu coś nie grać. 
Musiało tu coś nie grać, przecież ja nie mam przyjaciół. 
Przeczytałam jeszcze raz te wielkie czerwone litery : ''One Direction zbiera pieniądze na operacje dla swojej przyjaciółki'' . 
Zbierają pieniądze? To One Direction, wystarczy, że każdy z nich wysypie jakieś 'drobne' z portfela i uzbierają na operację! 


Usiadłam przed dużym plazmowym telewizorem i włączyłam jakiś film romantyczny. Był on o dziewczynie,która nie wiedziała,którego chłopaka wybrać, bo dwóch najlepszych przyjaciół wyznało jej miłość. 
Przecież nie słyszysz, więc tak naprawdę nie możesz być pewna o czym był ten film. 


-Tak, trzeba też powiedzieć mojemu tacie o tym co spłodziliśmy.- zaśmiałam się. 
Ciekawe określenie sytuacji.
- Cześć tato.- zaczęłam rozmowę, muszę być tym razem miła. - musimy porozmawiać- gestem ręki pokazałam, aby moi znajomi opuścili pomieszczenie, a został tylko Zayn.
- A więc?-zrobił pytającą minę.
- Jestem z Zayn'em. - zaczęłam od czegoś oczywistego.
- Tak wiem to widać. Widać jeszcze coś innego. Coś jeszcze? mam dużo pracy i nie mam za dużo czasu na takie pogawędki.
- Tak coś jeszcze. Jestem w ciąży.- wydusiłam to z siebie na jednym oddechu.A Zayn widząc jak mi ciężko złapał moją rękę i przyciągnął do siebie.
- Co?! Jak  to w ciąży ?!- zaczął krzyczeć. - Masz dopiero 18 lat i już dziecko?! Myślisz, że kto będzie cię utrzymywać?! kto jest ojcem?!- rozpłakałam się słysząc te słowa.
- Ja jestem ojcem i ja będę ich utrzymywać.- spojrzałam na mojego chłopaka przecierając oczy.
- Naprawdę? -zapytałam szeptem nie dowierzając. 
Wtf, przecież już to ustaliliście, czemu jesteś taka zdziwiona? 
- Niech świat dowie się o waszym związku i ciąży. Będzie głośno o One Direction.Będzie mnóstwo wywiadów.- Zaczął wymieć.- Zayn schodź na dół idziesz na spacer ze swoją dziewczyną - krzyknął. 
Dobry jest! Taki manager to skarb. Hajs się musi zgadzać. 
- Jak zwykle dla niego liczą się tylko pieniądze, a ja go nie obchodzę. - on jedynie objął mnie sowim silnym ramieniem i ruszyliśmy dalej. 
To dziwne, że Zaynie obejmuje ludzi ramionami, a właściwie skrzydłami sowy. Może on sam nie chce dotykać zwykłych śmiertelników. 


Yuki pojechała do jakieś swojej cioci,która ją zaprosiła na wieczerzę, a chłopcy do swoich rodzinnych miast. 
Jesteś w ciąży z Zaynem, nie powinniście razem spędzić świąt?


Zeszłam na dół i było tak dziwnie cicho, nie było szumów, rozmów, było tak jak kiedyś. 
Paris zeszła na dół i było dziwnie cicho. Może dlatego, że jest głucha? Powinna się już przyzwyczaić.  

Będę święta spędzała sama, a chyba święta Bożego Narodzenia powinno obchodzić się razem w rodzinnym gronie. 
To dlaczego nie spędzasz ich z Zaynem? Za kilka miesięcy będziecie rodziną.   


Z kubkiem kakao'a usiadłam na kanapie i patrzyłam na pięknie wspólnie ubraną przez nas wszystkich choinkę. 
Kakao'aoaoa 


Kiedy wszystko było gotowe położyliśmy dla siebie prezenty pod choinką i wypatrywaliśmy pierwszej gwiazdki. Siedzieliśmy przytuleni do siebie i w ciszy patrzyliśmy w okno. Kiedy ją zobaczyliśmy podeszliśmy do stołu, odmówiliśmy modlitwę, połamaliśmy się opłatkiem i zasiedliśmy do wspólnej wieczerzy. 
Paris musi mieć jakieś polskie korzenie skoro tak spędza święta. 


Staliśmy w objęciach kilka minut, aż chłopak oderwał się, a swoją twarz przybliżył do mojej. Przez następne sekundy patrzył w moje oczy, aż nasze usta złączyły się w jeden namiętny pocałunek. 
Przecież jesteś z Zaynem!!1!
Chłopak patrzył na moją reakcję, a ja na jego erekcję a ja się tylko uśmiechnęłam i wtuliłam w jego tors. 
- Wiesz mama powiedziała mi, że mam dążyć za marzeniami, a ty jesteś moim marzeniem, dlatego będę się starał. Kocham cię Paris. - powiedział Louis kiedy myślał, że dziewczyna już śpi. 
Spoko, Lou nie musi się niczym przejmować, bo Paris i tak go nie usłyszy. 


Musimy sobie wszystko wyjaśnić, przecież ja mam chłopaka, który mnie kocha i tylko czeka, aby mnie zobaczyć, a ja go zdradziłam. 
Ale świąt nie chciał z tobą spędzić. 


Piąty miesiąc to już nie są żarty. Postanowiłam, że nie usunę ciąży. To dziecko nic nie zawiniło, żeby go zabijać, to tylko wina moja i Zayn'a. 
No w piątym miesiącu ciężko jest usunąć ciążę. 


Wczoraj miałam poród, a już dzisiaj trzymam w rączkach nowo narodzonego chłopczyka. 
To szybko. Zazwyczaj trzeba czekać kilka dni na przesyłkę. 


-Dlaczego nic nie mówicie? - zapytałam.
-A tak jakoś. - powiedziała Yuki. 
Loool, może nie usłyszałaś. 


-Jak go nazwiecie? -zapytał Harry.
-Jeszcze nie wiemy, a jak wy byście chcieli? - zapytałam uśmiechając się.
-Michael.
-Lucas.
-Kevin. 
-Nathan.
-Mike.
-O to jest bardzo ładne imię. - przyznałam rację Louis'owi. - Będzie miał na imię Mike. 
Byłam pewna, że Kevin to propozycja Lou, a tu takie zaskoczenie. 
                                                 

*dzień operacji Paris, oczami narratora*
Louis nie mógł usiedzieć w miejscu i chodził z miejsca w miejsce, a Zayn siedział i starał uspokoić swoje nogi, które ciągle mu się trzęsły. 
Co te nogi takie niegrzeczne? 
Miał ochotę wyjść z budynku i zapalić papierosa, aby trochę się rozluźnić, ale obiecał sobie, że jej nie zostawi,że będzie przy niej zawsze.
Chce wyjść na papierosa, a nie uciec do innego kraju, spokojnie. 

Lekarz powoli zaczął rozchylać swoje wargi. 
Wtf, czuję się dziwnie czytając to zdanie.  


-My też. - dziewczyna słyszała.To powiedzieli jej przyjaciele,odróżniała głosy.
-Ja, ja słyszę. - wydukała.
-Tak powinno być skarbie.Wczoraj miałaś operację i jak widać wszystko się powiodło. - powiedział Zayn. 
Jeeej, Paris słyszy! Jej życie niewiele się zmieni, ale zawsze fajnie coś słyszeć. Będzie mogła oglądać filmy i tańczyć do muzyki. No i usłyszeć piękny głos Zayna. 


To wszystko mnie przerasta,nie mogę dłużej tego wytrzymać, tej sławy. 
Bez przesady, jesteś dziewczyną Zayna, fanki mogą być wkurzające, ale to nie jest jakaś sława. 


Całe moje bagaże zniosłam na dół. 
Mogła je znieść w kawałkach. 


Ubrałam małego w skórzaną kurteczkę oraz małe air maxy i wsadziłam do wózka. 
$wag się zgadza już od dziecka.


Mimowolnie łzy spływały z moich polików. 
Poliki to zgrubienie od policzków. 


*oczami narratora*
'' Drodzy przyjaciele! oraz drogi Tato! 
Pewnie zastawiacie się dlaczego mnie nie ma. Odpowiedź jest prosta uciekłam.Dlaczego? Po prostu już nie   miała siły,to wszystko mnie przerastało,a może po prostu stchórzyłam? Tak,to też jest wyjaśnieniem mojej ucieczki. Dziękuje Wam za to,że tyle dla mnie zrobiliście.Nigdy Was nie zapomnę,za wiele namieszaliście w moim życiu. Przepraszam,że zabieram Wam nowego członka rodziny.Naszej rodziny,którą stworzyliśmy.Ale mam taki obowiązek.Mam obowiązek zajmowania się nim.
Postanowiłam ułożyć swoje życie na nowo.
Proszę Was nie dzwońcie do mnie oraz nie martwcie się o mnie.
Obiecajcie mi,że teraz kiedy mnie nie ma z wami nie załamiecie się i zespół nie rozpadnie się.
Paris chyba się trochę przecenia. Wątpię, żeby przez jej zniknięcie 1d się rozpadło. 
Ktoś tam w górze ułożył nam plan jak mamy żyć, więc może właśnie tak miało być od samego początku. 
Mowa tu o autorce? 
Żyjcie tak jak przedtem kiedy mnie nie znaliście.
PS: W waszych pokojach znajdują się dla każdego z osobna list.Przeczytajcie je i postarajcie się mnie zrozumieć.
Życzę im powodzenia, bo ciężko jest zrozumieć o co chodzi Paris.
Paris.
Paris to spryciara. Wyciągnęła od 1d kasę na operację, a teraz uciekła.

Zayn wszedł do swojego pokoju i zobaczył na łóżku kartkę papieru,wiedział co to jest,ale bał się.Bał się go przeczytać,nie wiedział czego może spodziewać. 
Bał się tych wszystkich błędów interpunkcyjnych i składniowych. 
''Drogi Zayn'ie!
Kocham Cię. Tymi słowami chciałam zacząć ten list.Ostatnio kiedy dowiedziałeś się o tym co zaszło między mną a Louis'em zacząłeś traktować mnie jak rzecz.Na każdym kroku starałeś udowodnić każdemu,że jestem tyko Twoja i nikogo więcej.Źle się z tym czułam,chodziaż nie powiem,że nie dawałeś mi miłości.Dawałeś ją.Opiekowałeś się mną oraz Mike'im.Wiem,że nie jesteś teraz szczęśliwy nie dość,że ja uciekłam to zabrałam ze sobą naszego syna.Ale ja musiałam.Nie mogłam go zostawić.Co byś z nim zrobił kiedy pojechalibyście w trasę?
Istnieją opiekunki. 
Pragnę teraz ułożyć sobie życie na nowo.Z tym wszystkim nie było mi łatwo.Sława raczej nie jest dla mnie. 
Sodówka jej uderzyła do głowy. 
Pamiętaj, że Cię kocham i Mike też cię kocha. 
Mike ma dopiero kilka miesięcy/lat (idk). Nie możesz wiedzieć czy kocha Zayna. 
Obydwoje cię kochamy i nie zapomnij o tym. 
Paris i Mike.
Chciał jej szukać,pragnął ją przytulić ale ona wyraźnie napisała,że tego nie chce.Jedyne co mu pozostało to czekać,aż ona zmieni zdanie i wróci.Wyszedł na balkon i aby choć trochę się uspokoić zapalił papierosa. 
I co z tego, że napisała, żeby jej nie szukać? Zaynie coś łatwo odpuszcza jak na kogoś, kto jest zakochany. 


'' Drogi Louis'ie!
Nigdy nie byłeś mi obojętny.Zawsze czułam do Ciebie coś więcej niż przyjaźń.Wtedy w święta czułam się wyjątkowo. Czuła się też bezpieczna oraz kochana.Wcale nie żałuję,że to wszystko miało miejsce.To było zbyt piękne by zapomnieć,dlatego tego nie zrobię. Często sobie o tym wspominałam.Często też myślałam czy z Tobą nie byłoby mi lepiej.Moje myśli często dotyczyły Ciebie.Uciekam dlatego,że to wszystko mnie przerasta...
Kiedy widzę Ciebie i Zayn'a chce mi się płakać,przecież to wszystko przeze mnie. Dzięki mnie nie jesteście przyjaciółmi.Może moja ucieczka i brak mnie sprawi,że wrócicie do dawnych czasów.Mam przyjemniej taką nadzieję. Już na koniec tego listu chce ci powiedzieć,że cię kocham. A Mike'go możesz traktować jako swojego syna. 
I tak go zabrałaś, więc co mu z tego, że może go traktować jak swojego syna? 
Paris.


'Droga Yuki!
Będę tęskniła.Wiem,że teraz dziwisz się dlaczego uciekłam,a nie powiedziałam ci ani słowa.Wszystko ci wyjaśnię.Jakby chłopcy dowiedzieli się przez przypadek o tym,że uciekam to nie dali by mi żyć. Po prostu nie chciałam ryzykować. 
W tym fragmencie Paris delikatnie sugeruje swojej przyjaciółce, że jest plotkarą i bała się, żeby wszystkiego nie wygadała. BURN 
Chcę żebyś wiedziała,że jak będę miała  się do kogoś odezwać to ty będziesz pierwszą osobą.Obiecuję,że napiszę ci sms niedługo czy żyję i co u mnie.Tylko nikomu nie możesz o tym powiedzieć. To nasz sekret.Nie obiecuję,że wrócę.Szczerze mówiąc nawet w to wątpię.Zabieram ci Mike'go,a wiem jak kochasz małe dzieci.pamiętaj,że to ty jesteś matką chrzestną  Obietnicy się dotrzymuję. Kocham cię jako przyjaciółkę! 
No homo.
Paris.


'Drogi Tato!
Wiem,że po odejściu mamy nasze relacje nie były zbyt dobre.Twoje ciągłe wyjazdy... Ja musiałam to wytrzymać i z każdym dniem wytrzymywałam,ale naprawdę było mi przykro.Nocami zdarzało mi się płakać.Ostatni czas był dla nas wyjątkowy.Znowu zaczęliśmy normalnie rozmawiać,wracały te relacje ojca z córką. Uciekam nie wytrzymuję tego psychicznie. 
Nie uciekła kiedy ich relacje były do dupy, ale jak zaczęli się rozumieć to nie mogła tego wytrzymać i zwiała. Śmiesznie. 
Proszę nie szukaj mnie,jestem już pełnoletnia i umiem o sobie zadbać.Nie wiem czy znajdę pracę, teraz muszę wychować mojego synka, a Twojego wnuczka. Pieniądze mam z moich oszczędności.Nie wiem na ile mi wystarczą,ale jeśli jesteś wstanie możesz mi przesyłać trochę pieniędzy na moją kartę kredytową. Kocham cię tato i będę tęsknić.  
Nie chciał ci dać na operację, ale oczekujesz, że będzie płacił na ciebie i dziecko? Możesz się zdziwić. Poza tym, co z faktem, że 'jesteś już pełnoletnia i umiesz o siebie zadbać'?
Paris.


'Drogi Niall'u!
Bardzo lubiłam jak grałeś mi na gitarze i śpiewałeś.Z Tobą zawsze mogłam pogadać i się pośmiać.Lubiłam cię.Byłeś inny od reszty,ale to nie znaczy,że gorszy.Nie wiem co mam do Ciebie napisać,wiem że zawsze mogę na ciebie liczyć. Więc jeśli napiszę do Ciebie wiadomość proszę cię o dyskretność. Nie jestem pewna czy coś napiszę. Niall nie zapomnij o mnie. Kocham cię jako przyjaciela.
Paris.


Podniósł z biurka list i zaczął analizować jego tekst. 
Analiza i interpretacja tekstu. Niech nie zapomni postawić i uzasadnić tezy interpretacyjnej. 
'Drogi Liam'ie!
Lubiłam cie. Pilnowałeś całą tą naszą paczkę.Dbałeś o nas i byłeś odpowiedzialny.Można było z Tobą porozmawiać i się z Tobą pośmiać. Nie wiem co mam tutaj napisać. 
Ja bym się trochę obraziła. Mieszkasz z kimś rok (albo dłużej) i później w liście pożegnalnym pisze ci 5 zdań, które są bez sensu. 
Po prostu proszę nie zapomnij o mnie.
Kocham cię jako przyjaciel. 
Paris.


''Drogi Harry!
Lubiłam z Tobą spędzać czas.Lubię cię.Chodź czasem się do mnie przystawiałeś nie przeszkadzało mi to. 
Bądźmy szczerzy, komu przeszkadzałoby gdyby Harry Styles się do nie przystawiał?
Często przyprowadzałeś do domu jakieś dziewczyny i starałam się zapamiętać imiona każdej z niej,ale muszę się przyznać,że zapamiętałam jakieś trzy. 
Chamsko. Ale Paris im ciśnie w tych listach.
Nie mam pojęcia co tutaj mogę ci jeszcze napisać.Proszę cię tylko o jedno nie zapomnij o mnie.
Paris.


*oczami Paris*
-Dwa bilety na najbliższy lot do Nowego Yorku poproszę.- powiedziałam do pani stojące za ladą. 
Na bogato. Jak uciekać, to uciekać. 


*2 lata później*
* oczami Zayn'a*
Nie zadzwonili,nie napisali. 
Mike pewnie dopiero nauczył się rysować. 
Często zastanawiam się jak sobie radzą,co robią,czy ułożyli sobie życie na nowo, czy Paris pokochała kogoś tak mocno jak ja ją kochałem i nadal kocham. 
Gdybyś ją kochał, to byś ją odnalazł. 


- Co się stało? -zapytałem.
- Pańskie dziecko trawiło do domu dziecka z powodu śmierci jego matki.
- Jak to śmierci jego matki ?  zapytałem wściekły. 
Też byłabym wkurzona. No bo hej, uciekła z dzieckiem, miała się nim opiekować, a teraz sobie umarła. 
- Panna Paris Higgas zginęła w nocy w wypadku samochodowym, próbowaliśmy się do pana oraz do ojca Paris dodzwonić lecz nie odbieraliście. 
Przynajmniej nie wyszła za mąż. 
Nie mogłem wierzyć tym kobietą.Paris ona nie żyję. Straciłem kobieta mojego życia. 
Jejku, Zaynie serio był w szoku, bo zrobił błąd w każdym zdaniu. 
Ona miała do mnie wrócić ,ona miała razem ze mną wychowywać Mike,a potem jeszcze miała wychowywać nasze następne dzieci. 
Zayn liczył, że Paris tak po prostu do niego wróci i będą sobie szczęśliwie żyli? Ale jednocześnie nie chciał jej odszukać? Logika. 
Ona nie mogła zginąć.Przecież ja ją kocham.
Trzeba było otoczyć ją tarczą miłości. 
Mieliśmy całą naszą historię opowiadać dzieciom,a potem wnukom,mieliśmy się z tego śmiać. 
A pamiętasz jak uciekłaś na kilka lat, a ja miałem to gdzieś i cię nie szukałem. Hihhihi. Mieliby ubaw po pachy. 


- Dziecko jest w samochodzie,jeśli pan jego nie weźmie będzie musiało pojechać do domu dziecka.I tam czekać,aż ktoś go przygarnie. 
Czy mogę przyjąć to dziecko?Czy ja dam radę się nim zająć,przecież ja gram w zespole,za dwa miesiące jedziemy w trasę,co ja wtedy zrobię z dzieckiem, przecież nie zostawię go samego. 
Są opiekunki, masz rodzinę, która może ci pomóc. Albo możesz zostawiać dziecko z fankami, nie będziesz musiał im płacić. 
Dziecko najlepiej wychowa się w pełnej rodzinie, na pewno ktoś go przyjmie. Zaadoptują go i będzie miał ojca i matkę, a może nawet rodzeństwo. 
Whaaaaaaaaaat? Niektóre dzieci czekają po kilka lat na adopcję, a niektóre całe dzieciństwo spędzają w domu dziecka, więc to naprawdę świetny pomysł Zaynie, gratuluję. 
Kobiety wyszły.ja wyjrzałem przez duże kuchenne okno,a w samochodzie przez otwartą szybę było widać małego chłopca,który płakał.
- Żegnaj Mike,poradzisz sobie.Pamiętaj,aby być silny. - szepnąłem. 
Fuck you, Zayn! To twoje dziecko! Mike jest dla mnie najważniejszy, tylko on się liczy. Ta, jasne. Sranie w banie. 



Zakończenie jest takie jak to całe opowiadanie, czyli bez sensu. Naprawdę spodziewałam się, że Paris wróci i będą żyli długo i szczęśliwie. Na szczęście autorki ff są kreatywne i nigdy nie można się nudzić czytając ich opowiadania. Czas przeszukać internety i znaleźć nowe opowiadanie. Mam nadzieję, że będziecie chcieli dalej to czytać. 



5 kwietnia 2015

Pamiętniki z wakacji

W dzisiejszej analizie szalone przygody naszej bohaterki na wakacjach w Hiszpanii! Będą imprezy, schadzki na plaży, sceny seksu i ogólnie każdy z każdym. Zapraszam! 

Chciałam przesunąć poduszkę, kiedy poczułam coś twardego. Szybko po to sięgnęłam.
- to mój pamiętnik. - powiedziałam szeptem.
Otworzyłam pierwszą stronę i zaczęłam czytać. Opisywałam w nim każdy dzień. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy. 
- przecież to niemożliwe, ja straciłam pamięć. ja nie mogę niczego pamiętać. - karciłam się w myślach. 
Z takim nastawieniem pamięci szybko nie odzyskasz. 
Odłożyłam pamiętnik i pobiegłam do pokoju mojej przyjaciółki. Na szczęście w nim była.
- Paris ! zapytaj mnie o coś! czy pamiętam jakąś histroię z dzieciństwa! - krzyczałam.
- uspokokój się. Okej pamiętasz jak poznaliśmy Patryka? - zapytała. 
Paris tak się rozszalała, że musi się uspokokoić. Koko koko, calm down. 
- tak, pamiętam! byłyśmy wtedy na basenie, to jeszcze było przed śmiercią mojej siostry. Szłyśmy wtedy do łazienki i pomyliłyśmy damską z męską. Wtedy Patryk zaczął się z nas śmiać , a my razem z nim i wtedy się zaczęliśmy przyjaźnić. Jednak po jakimś czasie on wyjechał. 
- boże Paris tak właśnie było. Pamięć ci wraca !
- AAAAAAAAAAAAAA! - zaczęłyśmy piszczeć i skakać. 
Czemu nikt wcześniej nie wpadł no to, żeby dać jej do przeczytania pamiętnik, w którym opisywała WSZYSTKO?




- Paris odzyskała pamięć. - powiedziała patrząc na mnie i zerkając za mnie. 
Jej przyjaciółka miała zeza. 



Wzięłam do ręki walizkę i jak chciałam ją znosić po schodach Zayn wyrwał mi walizkę. Chcesz jechać z nami na wakacje i zabierasz taką brzydką walizkę?! No way!
- pomogę. - powiedział i się uśmiechnął. 
Okej, Zaynie jest po prostu uczynny.



Spakowaliśmy walizki do dwóch samochodów. W jednym jechałam ja , Zayn, Louis a wy drugim Harry, Yuki i Niall. Nie powiem przyjemnie nie było.
Jechałaś w jednym samochodzie z Lou i Zaynem, większość dziewczyn dałaby się za to pokroić.



Wyciągnęłam z kieszeni mojego ipona i napisałam sms do Yuki.
Ipone to taka nowa, ulepszona wersja iPhona. 



Czemu nie mogła zrobić tak jak kiedyś założyć słuchawki, włączyć muzyki i nic więcej bym mnie nie obchodziło. Wyjrzałam przez okno i oglądałam ludzi. Niektórzy się spieszyli inni spacerowali, a jeszcze inni siedzieli na ławka albo na krawężniku z przyjaciółmi i się wygłupiali. Nawet się nie zorientowała, a byliśmy już na lotnisku. 

Dobra, czy tylko ja jestem zdezorientowana czytając ten fragment? Kogo przemyślenia opisuje autorka? Narracja to nic trudnego, wystarczy się tylko na jakąś zdecydować. 


Lecz nie odbyło się bez fanek, które jakimś sposób wiedziały , że tu będziemy. 
Nie wiem jak się dowiedziały. Na pewno nie z tego opowiadania, bo większość zdań nie ma sensu. 



Odprawa trwa strasznie długo. Po półtorej godziny mogliśmy nareszcie zająć swoje miejsce w samolocie. 

One Direction też musi przechodzić przez odprawę? Nie tego oczekiwałam. Liczyłam, że kiedy już będę w związku z jednym z nich to będę mogła latać prywatnymi samolotami. 
I znowu jak na złość. Po prawej mojej strony siedział Zayn, a po lewej Louis. 
Paris dostaje od życia tyle dobrego, ale nie potrafi tego docenić. Wystarczyłoby to na spełnienie kilku marzeń przeciętnej fanki.  




                                                             Drogi pamiętniku!
lecę właśnie w samolocie do Hiszpanii. Jednak nie sama. Lecę ja, Yuki i cały One Direction. Ale nie w tym rzecz. Powiedz mi dlaczego to musi być takie trudne! Nie wiesz o co mi chodzi? 
To pamiętnik, nie oczekiwałabym, że cię zrozumie. Ale możesz próbować. 
Czemu obydwojga musiało się we mnie zakochać?Czemu nie mogę wybrać?dlaczego do obydwóch mnie tak ciągnie? dlaczego boję się, że jednego stracę? dlaczego moje życie nie jest takie z bajki? 
Tak dużo pytań i tak mało odpowiedzi. I tak wiele błędów.  
Czuję się jak w jakieś komedii romantycznej. 
Za to to opowiadanie można sklasyfikować jako dramat. 
Wiem! Ustalę sobie kilka dni na wybranie którego kocham. A dokładnie do ostatniego dnia wakacji w Hiszpanii. Został mi miesiąc. trzymaj za mnie kciuki. 
Też pisałam pamiętnik i też miałam takie plany, podstawówka to fajny okres.



A ostatnią moją myślą było na kim się obudzę. 

Co ona robi podczas snu, że myśli o tym na kim się obudzi? 
Ktoś mną szturchał otworzyłam oczy i wyprostowałam się, no tak obudziłam się na kolanach Louisa. 
No tak, lunatykuje.



 Jesteśmy już w hotelu. Każdy ma pokój osoby z czego bardzo się cieszę. 

Czy to jakaś dziwna zabawa? Każdy ma pokój innej osoby? 




-idziesz ze mną na plaże ? -zapytałam.
-jasne. za 15 minut wychodzimy?
-powinnam zdążyć. Z chłopakami czy nie ? - zapytałam.
- jak się będą czepiać to tak, a jak nie to nie są nam potrzebni. 
Ale to One Direction! Możecie zobaczyć ich bez koszulek, możecie się polansować w błysku ich sławy i chwały! Wykorzystajcie to. 



Wyszłam z pokoju przyjaciółki i wróciłam do swojego, poszłam do łazienki przeprałam się w kostium kąpielowy, a na niego zarzuciłam zwiewną sukienkę w kwiaty. 

Fajnie się tak szybko przeprać bez użycia pralki. 


Tam gdzie umówiłyśmy się z chłopaki tam czekaliśmy po równych pięciu minutach znaleźli się chłopaki bez koszulek w samych hawajkach męskich. 
Wow, to zdanie jest takie męczące. 




Nie powiem klata każdego chłopaka była wyrobiona na siłowni. 
Klata Nialla w 2012 roku nie była taka super. 



Na plaży zajęliśmy bardzo fajne miejsce bez ludzi. 

Są w Hiszpanii. Są wakacje. Znajdują miejsce bez ludzi. Magia istnieje. 




Rozłożyłam swój ręcznik i zdjęłam sukienkę. Reszta poszła się kąpać oprócz Zayn'a jak na złość. 
Zaynie boi się wody, na miłość boską! Poza tym, kiedy zrozumiesz, że przebywanie z Zaynem to jak pobyt w raju?!


I znowu o nich myślę. Czemu to robię? 
Też czasami łapię się na tym, że ciągle myślę o Zaynie. *Sprawdzian z matmy: Dla jakich wartości parametru m równanie ma 3 różne rozwiązania?* Ciekawe jakie Zayn ma dzisiaj włosy? 




Postanowiłam się nie przebierać, przecież nie zawszę muszę się stroić. 
Wohoa, chyba pierwszy raz jakaś bohaterka tak myśli.  



- co powiecie na imprezę ? -zapytał Harry jak na niego spojrzałam.

- nie lubię imprez, a poza tym mam już zaplanowany wieczór. 
Popsujzabawa. 


Kiedy wychodziłam ze swojego pokoju wpadłam na Louisa.
- nie idziesz na imprezę ? -zapytał.
- nie idę się przejść.
- mogę z tobą ? -zapytał i uśmiechnął się.
-przepraszam, ale nie chce przemyśleć kilka spraw może jutro? 
Przepraszam, ale może zaczniesz używać przecinków? To ułatwiłoby czytanie i zrozumienie opowiadania. Dziękuję.



Po drodze zobaczyłam samotnie siedzącego chłopaka na piasku. Postanowiłam do niego podejść i porozmawiać, może i lepiej mi to zrobi? 

Jest w obcym kraju, nie słyszy i postanawia podejść do nieznajomego chłopaka na plaży bez ludzi? Odważna dziewczyna. 
-cześć. - powiedziałam nieśmiało. -co ja robię przecież my się nie znamy , a ja podchodzę do ciebie i się z tobą witam. przepraszam. - mówiąc patrzyłam na niego. 
Ten chłopak musiał się nieźle zdziwić. Najpierw podchodzi do niego i się wita, a sekundę później się wycofuje. 
- powiesz mi jak masz na imię ? 
- Paris, a ty? - uśmiechnęłam się nieśmiało.
- Matt. Co tu robisz sama ? - zapytał. 
Akurat trafiła na chłopaka, który umie mówić po angielsku, szczęściara. 
- spaceruję jestem na wakacjach z przyjaciółmi i muszę przemyśleć kilka spraw. - ciągle patrzyłam na niego co było trochę dla niego chyba krępujące. 
No i nie używam przecinków. 
- przepraszam ale muszę już iść. Koledzy na mnie czekają. Może dasz mi swój numer telefonu to się jeszcze spotkamy? - zapytał i patrzył na mnie tymi pięknymi oczami, które były bardzo głębokie i pełne radości. 
Fajnie mieć głębokie oczy. 



Poszliśmy dzisiaj jeszcze na plażę i Zayn posmarował mi plecy i powiedział, że jestem ładny. 

Zayn akceptuje to, że Paris ma kłopoty z określeniem płci. 



Ma na imię Matt i ma mój numer , mam nadzieje, że   napisze. Podobają mi się bardzo jego oczy są takie głębokie i pełne uczuć. No i jeszcze Matta brakowało w moim życiu. 

Rozmawiałaś z nim kilka minut, spokojnie. 



Mimowolnie się uśmiechnęłam,czemu? przecież ja nie powinnam. 

Nie powinna się uśmiechać? A no tak, jest taka nieszczęśliwa. One Direction się do niej wprowadzili, dwoje z nich się w niej zakochało, a teraz jeszcze zabrali ją na miesięczne wakacje do Hiszpanii. Ja nie przestawałabym płakać. 



- wiesz muszę ci coś powiedzieć.Poznałam wczoraj kogoś.- powiedziałam i popiłam napojem. 

Co popiła napojem? To zdanie? W sumie na trzeźwo nie da się tego czytać, a co bardziej tego mówić, rozumiem ją.




- ja nie planuje się zakochiwać w Macie to ma być tylko przyjaźń, przecież on na pewno nie mieszka w Londynie, a nawet jeśli to na pewno nie obok nas. 
To fanfiction, takie rzeczy się dzieją, be careful! 


- no masz rację. opowiedziałabym ci co było na imprezie,ale nic nie pamiętam. - zaczęłyśmy się śmiać. 
Nie ma się z czego śmiać, jej przyjaciółka ma problem z alkoholem. 



Spojrzałam do szafy, ale nic ciekawego nie znalazłam. 

Jesteście tu od dwóch dni i 2 razy byłyście na zakupach, więc shut up.




Mimowolnie uśmiechnęłam się do ekranu. 
Przecież nie wolno ci się uśmiechać!!1! 




Przed hotelem stało mnóstwo fanek wymachując zdjęciami chłopaków i aparatami na zęby. Przecisnęłam się przez dziewczyny. Widziałam, że coś tam do mnie krzyczą, ale nie  słyszałam zwracałam na to uwagi.Podeszłam do chłopaka i przytuliłam się do niego. 
Widzi go drugi raz w życiu i już się do niego przytula? Bezpośrednia. 




-czemu one tutaj tak krzycząc ? -zapytał. 
No właśnie nie wiem, nie zrozumiałam. 



- jest tam zespół One Direction. -uśmiechnęłam się.

- a no słyszałem coś na ich temat.chodź przejdziemy się. 
Chciałabym, żeby Matt okazał się szalonym fanem 1d i olał Paris, żeby spotkać się z zespołem. 
Ruszyliśmy w stronę morza, co chwila spoglądałam na niego na początku nic nie mówiliśmy. 
Może on coś mówił, ale nie usłyszałaś? 
Dopiero po jakimś czasie zaczęliśmy się wygłupiać i śmiać jak głupki. 
Wariaci normalnie. 



-wiesz muszę ci coś powiedzieć przez to, że tego nie powiedziałam straciłam zaufanie kilku osób. Nie umiem używać znaków interpunkcyjnych. Jestem niesłysząca.-powiedziałam i patrzyłam na niego reakcje.

- ale jak to przecież rozmawiamy, jak to możliwe? 
Ale jak to? Masz 18 lat i nie potrafisz używać kropek i przecinków? Jak to możliwe? 
-ja wyczytuj słowa z twoich ust. 
Myślę, że Matt nic z tego nie zrozumiał. Ma wyczytywać słowa ze swoich ust?? 



*Oczami Yuki*

- wracajmy już do domu, bolą mnie nogi od tego chodzenia. - powiedziałam pierwszy lepszy argument,który wpadł mi do głowy. 
- no weź, zobacz jak jest ładnie. - powiedział Harry. - tak romantycznie,przyjemnie..-zaczął wymieniać,ale nie dałam mu dokończyć.
-ale ty nie masz szpilek. - powiedziałam wskazują na moje buty. 
Skąd wiesz, może Harry trzyma szpilki gdzieś na dnie szafy?
-ej to jest chyba Paris. - powiedziała Harry pokazując na skały. 
O proszę! Harry na pewno ma szpilki!
-tak to zobaczymy. zadzwonię do niej i zobaczymy czy odbierze.-powiedział Liam. 
Nie prościej podejść i sprawdzić? 
-ciekawe jak głupku przecież ona jest nie słysząca. -powiedziałam.
-no tak, ale będziemy widzieć jak wyciąga telefon. 
W duchu modliłam się, aby Paris nie słyszała wibracji. 

Okej, ten fragment jest taki zagmatwany. Najpierw Yuki twierdzi, że Paris nie odbierze telefonu, bo nie usłyszy, że dzwoni. Liam jest geniuszem i stwierdza, że to nic, że nie usłyszy telefonu, bo przecież go wyciągnie. Następnie Yuki ma nadzieję, że Paris nie usłyszy wibracji, czyli jej pierwsza wypowiedź nie ma sensu, bo skoro Paris ma włączone wibracje, to przecież usłyszy, że ktoś do niej dzwoni.


*Oczami Paris*
Powoli wstaliśmy ze skały, kiedy się podniosłam poczułam wibracje w telefonie. Postanowiłam nie patrzeć kto dzwoni i złapałam Matt'a za rękę, a on pomógł mi zejść ze skały. 
Ale spryciula.
-jasne, że się spotkamy.Wpadaj do mnie do hotelu kiedy chcesz  pokój numer 369. 
69. Hazza czuwa. 

Chłopaki już tam siedzieli, brakowało tylko mojej przyjaciółki, która kochać spać. która wykonuje czynności używając bezokoliczników 


Poczułam jak Harry, uderza mnie w rękę, spojrzałam na niego, a on się uśmiechnął odwzajemniłam go, chodziaż nie miała ochoty. 
Gdyby ktoś uderzył mnie w rękę to też nie miałabym ochoty, żeby się do niego uśmiechać. ChoCiaż Harry...


Rozłożyłam swój koc i postanowiłam iść na wodę. 
Paris jest Jezusem. 


- serio?- zapytała,a jej mina była bezcenna. 
Za wszystko inne zapłacisz kartą MasterCard.


-ładnie wyglądasz. - powiedział Matt, Louis i Zayn w tym samym czasie. 
Paris chyba ciężko było się skupić na wyczytywaniu słów z ruchu warg trzech chłopaków? 
Podziękowałam im i ruszyliśmy w stronę klubu. 
Wyczuwam party hard! 


Ale wtedy przypomniała mi się dawna ja. Głupia szesnastoletnia gówniara, która myśli że wszystko jej wolno. 
Większość nastolatków tak myśli. 
Imprezy, alkohol,papierosy, narkotyki.Obiecałam sobie, że nigdy do tego nie wrócę. Zmarnowałam trzy lata mojego życia. Spojrzałam na Yuki bo przecież ona była moją przyjaciółką i robiła to wszystko co ja. Uśmiechnęła się, a ja to odwzajemniłam. 
Mroczne sekrety z przeszłości. 


Zayn zbliżył moje usta do moich i zaczęliśmy się całować. Nasze pocałunki stały się coraz bardziej namiętne. Otworzyłam drzwi do pokoju i wylądowaliśmy na łóżku. Zayn zdjął moją sukienkę, a ja jemu bluzkę. Kiedy byliśmy w samej bieliźnie Zayn zaczął rozpinać mój stanik. Zrobił to jednym zwinnym ruchem i stanik znalazł się na podłodze , a tak samo jak moje majtki i bokserki chłopaka. Zayn wszedł we mnie bardzo powoli. Później stał się bardziej brutalny. Wydawałam z siebie jęki nie przejmując się tym, że ktoś mógł nas usłyszeć. Zayn wyszedł ze mnie i położył się obok mnie. Nasze oddechy powoli się uspokajały. Położyłam się na klacie chłopaka i usnęłam. 
Wow, zatkało mnie. Niby Zaynie to taki bóg seksu, ale ile to trwało? Może z minutę? Wszedł, wyszedł. Jak do monopolowego. 


-nie to jest nie możliwe.To nie mogło się wydarzyć.- powtarzałam sobie w myślach.
No dobra, może to nie był najlepszy seks w twoim życiu, ale to wciąż Zayn Malik! 


-przespałam się z Zayn'em. - powiedziałam. - chyba tak mi się zdaje kiedy się obudziłam byłam goła i Zayn też, a nasze ubrania były porozrzucane po całym pokoju.
Może graliście w rozbieranego pokera?
-  o widzę, że mamy taki sam problem. - kiedy to usłyszałam nie mogłam uwierzyć. 
Yuki też przespała się z Zaynem?! Dobry jest! Jedna noc, dwie dziewczyny. Można zrozumieć, dlaczego to tak wyglądało. 
- przespałam się z Harry'm.
Okej, nieważne. 


Weszłam na twittera i bardzo zdziwił mnie jeden tweet Zayn'a : 'nawet nie wiesz jak okropnie się czuje!' . 
Wow, Zaynie tweetuje! Też by mnie to zdziwiło. 
Zdziwiło mnie to myślałam, że cieszy się, że się ze mną przespał, a jednak to nie jest prawda. 
Ty się nie cieszysz, że się z nim przespałaś, ale on musi być szczęśliwy, bo czujesz się urażona? 

-cześć. możemy pogadać ? - zapytałam.
- tak czemu nie siadaj. - poklepał miejsce na łóżku obok niego.
- wiesz to co się stało w nocy szczerze ja nic nie pamiętam, ale chciałabym abyśmy o tym zapomnieli. Zachowujmy się tak jakby to się nie wydarzyło, okej ?
- dobra. to co idziemy na lody ? - zapytał i się uśmiechnął ukazując przy tym szereg swoich białych zębów. 
Łoooo, mistrzowie rozwiązywania niekomfortowych sytuacji! Przespałaś się z kimś, ale trochę tego żałujesz i chcesz o tym zapomieć? Idź z tym kimś na lody!

Wróciliśmy dopiero po około dwóch godzinach. byłam strasznie wymęczona bardziej niż po seksie z Zaynem, a była dopiero dziewiętnasta. 


No i drogi pamiętniku już czas pożegnać się z piękną Hiszpanią ! Będę za nią tęsknić no i wiesz co ? Powiedziałam, że wybiorę chłopaka którego najbardziej kocham no i to zrobiłam... Jest to Zayn bo to jego tak na prawdę kocham, a Louis tylko zrobił mi nadzieje bo przyprowadził, któregoś dnia jakąś dziewczynę do pokoju i się z nią przespał. No ja niby nie jestem bez winy, bo ja przespałam się z Zayn'em ale on i tak zrobił gorzej. 
Zrobił gorzej, bo nie przespał się z tobą, prawda? No ale co miał chłopak zrobić? Widział, że Paris bardziej interesuje się Zaynem i jakimś kolesiem poznanym na plaży niż nim, więc znalazł sobie jakąś dziewczynę. Ma w końcu wakacje, a co! 
Moje relacje z chłopakiem po uprawianiu seksu się nie zmieniły dopiero teraz jest już lepiej bo jesteśmy razem. 
Czyli możecie uprawiać seks bez poczucia winy. 


Pocałowałam go, a kiedy się odkleiliśmy on uśmiechnął się. 
Zayn miał usta posmarowane superglue. 


Chciałam pukać ale przypomniałam sobie, że i tak nie usłyszę odpowiedzi więc otworzyłam drzwi i odrazu pożałowałam. 
To, że ty nie słyszysz nie znaczy, że innym nie przeszkadza wbiajnie do ich pokoju bez pukania. 
Yuki całowała się z Louis'em. Czemu ona to robiła ? 
Przecież to Louis z 1d, odrażający nie jest. 


przecież ja mam Zayn'a i to jego kocham a Louis to zamknięty rozdział w moim życiu. Powinnam się cieszyć ze szczęścia mojej przyjaciół,a ja płaczę. czemu ? ogarnęłam się i poszłam do Zayn'a on powinien poprawić mi humor, bo to jego kocham a Louis'a mam w dupie. 
Paris tak często powtarza, że kocha Zayna i ma gdzieś Louisa, że można odnieść wrażenie, że wcale tak nie jest. 


On odwzajemnił pocałunek i przeniósł mnie na łóżko po czym zaczęliśmy się całować bardziej namiętniej i bez opamiętania. Oderwałam się od chłopaka a ten zrobił smutną minę. 
Paris chyba tak nie spodobało się współżycie z Zaynem, że nie chce do tego wracać. 


- ale spoko, jesteś z Louis'em a ja ciesze się z waszego szczęścia. - udawałam szczęśliwą. - mam tylko pytanie ile jesteście razem ?
- no wiesz my jesteśmy już razem tak tydzień po przyjeździe do Hiszpanii , wtedy co poszłam sama z chłopakami no i od wtedy jesteśmy razem .  - zatkało mnie. 
Mnie też zatkało. Yuki jest z Lou już jakieś 3 tygodnie, ale przecież w tym czasie przespała się z Harrym, a Lou przespał się z jakąś laską! Moda na sukces. 


- wiesz, myślałam, że jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami i mi ufasz, a ty mi nic nie powiedziałaś! - przecisnęłam się przez drzwi i zbiegłam na dół bo tam mieliśmy się już wszyscy spotkać z naszymi bagażami. 
Spotkanie z bagażami, musieli za nimi tęsknić przez ten miesiąc. 


- nie przyjaźnie się już z Yuki. - powiedziałam. 
Nie przyjaźni się z Yuki, bo ta nie powiedziała jej o tym, że jest z Louisem? To głupi powód biorąc pod uwagę, że przyjaźnią się już tyle lat i razem wciągały narkotyki. A może jest zazdrosna o Lou? Co byłoby głupie, bo przecież kocha Zayna. Poza tym, kiedy na początku odebrała Zayna swojej przyjaciółce, ta nie miała jej tego za złe. Paris to mała hipokrytka. 


I znowu wskoczyłam na Zayn'a nikt nic nie mówił tak mi się przynajmniej zdawało. 
Zayn musi mieć pełno siniaków. Paris cały czas na niego wskakuje albo rzuca się na jego plecy. 

Wszyscy wzięli swoje bagaże i ruszyliśmy na lotnisko. A stamtąd do naszego miasta Londyn. 
To już koniec kolejnego odcinka 'Pamiętników z wakacji' szalonych przygód naszych bohaterów w Hiszpanii. 


Ja jestem w ciąży spożywczej, a nasza bohaterka będzie w prawdziwej. W kolejnej części powitamy nowego członka rodziny!
Nowe analizy będę dodawała w piątek/sobotę co tydzień albo dwa. 
Wesołych świąt!

1 kwietnia 2015

Jak pływać i się nie utopić?


Pierwsze opowiadanie, które chciałam tu przedstawić nosi tytuł 'Zakazana miłość' i opowiada o Paris, która nie słyszy, ale tak naprawdę nie ma to ŻADNEGO wpływu na jej życie. Moje komentarze będą pisane niebieskim drukiem, a reszta to oryginalny tekst autorki. Tutaj macie link do jej bloga http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/ .

Ten tekst nie ma na celu obrazy lub naśmiewania się z ludzi niepełnosprawnych. Chcę tylko podkreślić brak logiki i jakiegokolwiek sensu w tym opowiadaniu. 




Mój tata to  Paul Higgins i jest menadżerem One Direction. Nie lubię tego zespołu , więc nie mam powodu do radości. 
Och. Jest nastolatką, jej ojciec to manager 1d, ale ona się z tego nie cieszy? Nie musi ich lubić, żeby wiedzieć, że zawód jej ojca daje jej tyle możliwości. Prawdopodobnie dostaje za darmo bilety na koncerty, wejścia za kulisy, M&G, płyty i wszystkie gadżety z 1d (choć z tego ostatniego niezbyt bym się cieszyła). 


Może to wszystko opchnąć koleżankom, które na 100% szaleją za One Direction i jeszcze sobie dorobi. Może poznać inne gwiazdy, bo przecież jej ojciec i 1d mają tyle znajomości, może pożyczać ciuchy od Harry'ego, może mieć dożywotni zapas marchewek (mamy 2012 rok!), ma tyle możliwości! Nic tylko się cieszyć! Powód do zmartwień mogłaby mieć wtedy, kiedy byłaby zagorzałą katoliczką, a jej ojciec managerem zespołu Behemoth.
Mój tata wyjeżdża w trasy koncertowe z tymi chłopakami, a ja siedze w tej willi w Londynie sama. 
Ma willę w Londynie i może w niej mieszkać sama, czy nie tego chce każda nastolatka?


Chodziaż mam dużo pieniędzy, nie chwalę się nimi.
ChoCiaż nie potrafię poprawnie pisać niektórych słów, to piszę opowiadania. 


Wolę jeździć na deskorolce niż samochodem. Wiem, że to trochę dziwne, ale już tak mam.
To nie jest dziwne, chociaż zakładając, że główna bohaterka nie słyszy, to musi być odważna, żeby czymkolwiek jeździć i nie spowodować wypadku. 


Nie narzekałam na moje życie dopóki nie dowiedziałam się , że One Direction zamieszka ze mną w moim domu. Na zamieszkanie z nimi zgodziłam się pod warunkiem, że Yuka zrobi to samo. Będę musiała dzielić dom z pięcioma chłopakami.
To One Direction, ty kretynko! Możesz codziennie patrzeć na Zayna i przebywać z nim w jednym pomieszczeniu. To jak niebo. 


Nie wiadomo ile oni będą u mnie w domu. Tata powiedział, że najmniej to jakieś 3 miesiące. Jak ja mam przeżyć ? Sześć chłopaków na dwie dziewczyny ?


A no i zapomniałam Wam powiedzieć o tym, że jestem nie słysząca. 
Taki tam drobiazg. 


Pewnego dnia jechałam z mamą samochodem, a na ulice wyskoczyła mała dziewczynka. Mama chcą, aby dziewczynce nic się nie stało gwałtownie przechyliła kierownicę w lewą stronę. Wjechaliśmy wtedy w kartony do rowu. 
WjechaŁYŚMY. Chyba, że jej mama to facet. Albo ona jest facetem. Nie osądzam. 
Mama umarła na miejscu, a ja straciłam słuch. 
Co stało się z tą dziewczynką? Mam nadzieję, że przeżyła. 


Jedyne co doprowadziłoby mnie do normalnego życia to bardzo kosztowna operacja. Niestety mojego tatę to nie obchodzi i muszę żyć dalej. 
Okej. Jak bardzo trzeba mieć gdzieś swoje dziecko, żeby nie dać mu na operację, dzięki której mogłoby znowu normalnie żyć?  
-Tato, tato, straciłam słuch, ale znalazłam taką fajną operację, dzięki której go odzyskam. Kosztuje tylko 100 000$, ale co to dla ciebie. 
-Kochanie jest kryzys, nie zawracaj mi głowy. 


Dzięki mojej najlepszej przyjaciółce Yuki mogę ukrywać moją wadę słuchu. To ona pocieszała mnie i wspierała po śmierci mamy i to ona nauczyła mnie odczytywać z ust to co mówię. 
Też potrafię odczytywać z ust to, co ja mówię! Nie musiałam się tego uczyć. Ale poważnie, brak słuchu chyba jest trudno ukryć, prawda? Nauczyła się odczytywać słowa z ruchu warg, ale to musi być dziwne kiedy ktoś coś mówi, a ona wpatruje mu się w usta. Ludzie muszą czuć się zdezorientowani. To jak 'chcesz mnie pocałować?', 'mam coś pomiędzy zębami?'. A co jeśli ktoś jest do niej odwrócony tyłem, bokiem, nie jest w zasięgu jej wzroku? Poza tym, co z mówieniem? Rozumiem, że straciła słuch jako nastolatka, więc wcześniej potrafiła mówić, ale teraz chyba ma z tym jakiś problem, nie mówi chyba tak płynnie. Nie prościej po prostu powiedzieć, że nie słyszy? 


Wródźmy może do dnia w którym zaczęłyśmy się przyjaźnić. 
WróĆmy może do podstawówki, do dnia, w którym uczyliśmy się ortografii. 


1września 2009 rok. 
Pierwsza klasa gimnazjum secondary school, każdy stał w swoich grupkach przyjaciół i znajomych. Jedyną osobą, która stała sama była Yuka. Kryła się w kącie. Na jednej z przerw podeszłam do niej. Każdy zaczął się ze mnie śmiać, ponieważ byłam najpopularniejszą osobą w całej klasie i szkole. 
Pierwszy rok w nowej szkole, ale już jest najpopularniejsza? Szacun. 
Nie przejmowałam się nimi. Podeszłam do dziewczyny swobodnie rozmawiałyśmy i śmiałyśmy się. Pod koniec moja paczka, moi 'przyjaciele' powiedzieli mi , że albo oni albo Yuki. Ja wybrałam dziewczynę.
Tró friendship.
Po szkole poszliśmy do lodziarni i przyrzekliśmy sobie przyjaźń na zawsze. 
Ok, to chyba Paris ma problemy z określeniem swojej płci. Ale spoko, nie osądzam. 


Kiedy przyjaciółka się rozpakowała, wzięłyśmy laptopa i chciałyśmy pogrzebać coś na temat tamtego zespołu. Kiedy oglądałyśmy zdjęcia, spodobał mi się chłopak, który na każdej fotce miał bluzkę w paski. 
Pamiętacie jak Lou nosił koszulkę w czarne paski i czerwone spodnie? I szelki? To było piękne. 


Odrazu, powiedziałam o tym Yuki ona stwierdziła, że bardziej podoba jej się chłopak o czarnych, postawiony na żel włosach. 
Zaynie.


Widziałam, że przyjaciółka biegnie za mną. 
Czułam jej oddech na mojej szyi. Nie słyszałam tego, ale czułam jak stopnie schodów uginają się pod jej ciężkim ciałem. 


- Córko, dziękuje ci , że zgodziłaś się na ich zamieszkanie. - zaczął.
Ale sztywniak.


- tato proszę daruj sobie to przedstawienie. Nie mów im tylko, że jestem niesłysząca. - odczytałam wszystko z ojca słów i mu odpowiedziałam. 
- dobrze,ale ja muszę jechać nie wiem kiedy wrócę, zajmij się nimi. 
Podkreślmy, że jej ojciec to dorosły mężczyzna, ale i tak zgadza się z córką i uważa, że lepiej nie mówić nikomu, że ona nie słyszy. Może się jej wstydzi?


- chłopaki poznajcie moją córkę Paris, jej przyjaciółkę Yuki  i one się wami zajmą, a ja muszę lecieć i nie wiem kiedy wrócę. 
Profesjonalny manager. Za co oni mu płacą?


Zobaczyłam, że jeden chłopak ciągle się do mnie uśmiecha, lecz nie zwracałam na niego uwagi. Nie chciałam się z nikim związywać, a tym bardziej z nimi. 
On się do ciebie UŚMIECHAŁ. To nie znaczy, że chce się z tobą ożenić i mieć trójkę dzieci. Chce być po prostu miły. 


- jak chcesz. Musimy zrobić dla nich wszystkich obiad. może naleśniki ? 
Oczywiście, że naleśniki, jakżeby inaczej.


- Yuki, ja się boje, że oni się dowiedzą . Skąd mam wiedzieć, który właśnie mówi ? - cichym głosem zaczęłam mówić do przyjaciółki.
- spokojnie, będę ci pisała sms jak się nie skapniesz. Poradzimy sobie. - powiedziała to klepiąc mnie po ramieniu.
Genialny plan, zaniemówiłam z wrażenia.
Wiedziałam, że zawsze mogę na nią liczyć.
A jak skończy jej się kasa na koncie? Będzie przypał. 


- co dzisiaj robimy ? - zapytał Zayn, na szczęście zdążyłam odczytać to z jego ust.
- nie wiem - odpowiedziałam, żeby nie było że nic nie mówię. 
Żeby nie było, że nic nie mówię, bo jeszcze pomyślą, że nie słyszę. A to byłoby głupie, pff.


- może jakaś impreska w naszym domu ? - powiedział chłopak , który podobał mi się na zdjęciach. 
Jak imprEska to tylko z radiem Eska! 
- spoko.- odpowiedziała Yuki.
 Po odpowiedzi przyjaciółki , spojrzałam na nią wzrokiem zabójcy, a ona się uśmiechnęła. 
Co z niej za przyjaciółka, powinna wiedzieć, że Paris się to raczej nie spodoba, bo NIE SŁYSZY.


Zeszłyśmy na dół , muzyka już grała, nie mam pojęcia jaka , dlatego nie lubiłam impres.



Moja przyjaciółka mówiła mi jaki to gatunek i jakie tempo, dlatego mogłam tańczyć. 
To musiało być awkward, tańczyć bez muzyki. 


Oczywiście był alkohol i świetnie się bawiłam, kilka minut wcześniej poszłam do swojego pokoju, odprowadził mnie do niego Zayn.
- może mały buziak na dobranoc ? - powiedział, a ja patrzyłam się na jego brązowe tęczówki.
- nie tym razem. - odepchnęłam go i zamknęłam drzwi. Rzuciłam się na łóżko i momentalnie usnęłam. 
Jak można odrzucić Zayna?! 


Po napojeniu się zarzuciłam na ciało szlafrok, przeczesałam włosy i zeszłam na dół. 
Po napojeniu się? To brzmi jakby była jakąś krową. I to samowystarczalną krową. Marzenie każdego rolnika. 


Przy posiłku bardzo się śmialiśmy i wygłupialiśmy.Lecz nie zawsze wiedziałam o co chodziło. Tak szybko mówili i co chwila , ktoś inny, że nie nadążałam, ale jak zobaczyłam jak wszyscy się śmiali to ja też. 
Czasami jak nie ogarniam albo nie załapię żartu też tak robię. 


Wszyscy oglądali komedie i się śmiali, nie było mi łatwo robić to samo. To co widziałam, tak musiałam zrozumieć. Nic nie słyszałam więc musiałam udawać, że mnie to śmieszy. 
Mogła po prostu odczytać wszystko z ruchu warg albo koleżanka mogła jej wysyłać dialogi smsem. 


Chciałam już wracać do reszty, ale maulat złapał mnie za nadgarstek i przyciągnął do siebie.
- czemu mnie nie lubisz ? - zapytał.
Zaynie, ciebie nie da się nie lubić.
- lubię, a czemu sądzisz, że jest inaczej ?
- bo mnie unikasz i nie chcesz ze mną gadać .
Mieszkasz z nią DRUGI dzień, spokojnie. 
- wcale tak nie jest, muszę iść się napić.
Mistrzyni zmieniania tematu. 


Szybko musiałam obudzić się z tych przemyśleń, bo ktoś wpadł do mojego pokoju. Był to Louis. Usiadł koło mnie, a ja patrzyłam w jego niebieski tęczówki w których odpłynęłam. 
- co robisz ? -zapyta po tym jak usiadł koło mnie.
Autorka przewiduje przyszłość, wow. 
- a nic ciekawego, przeglądam twitter'a i facebook'a .
- a spoko, wiesz muszę coś ci powiedzieć, ale nie wiem czy tego chcesz i czy mnie nie odrzucisz. 
- powiedz, obiecuje, że cię nie odrzucę.
- ja..  cię kocham. - wyczytałam to z jego ust. 
Jesteś pewna, że to powiedział? Może mówił 'wącham cię' czy coś w tym stylu? W twoim przypadku nigdy nie możesz być pewna. 
- Louis ja, ja nie chce teraz z nikim być, przykro mi. 
No ale to Louis z 1d, hej!
- przepraszam za to co teraz zrobię, ale nie mogę się powstrzymać.
Spojrzałam w jego niebieski, świecące się oczy i czekałam na jego ruch. Szczerze nie wiedziałam co chce zrobić. 
Szczerze? Każdy wie co on chce zrobić. 
Powoli przybliżał się do mnie i ręką odgarnął moje włosy i nasze wargi złączyły się. Pocałował mnie. Zrobił to jeden raz,wstał i wyszedł z pokoju. Spojrzał na mnie swoimi pięknymi oczami i opuścił pomieszczenie. Byłam bardzo wstrząśnięta , czułam się jakby mnie sparaliżowało. 
Tak Louis działa na ludzi. 


Wkurza mnie jak ktoś do mnie wchodzi bez pukania. No bo co to ma być.
Ale hej, może nie usłyszałaś, bo no wiesz... 


Ku moim oczom ukazał się Zayn. 
???? 
Patrzył na mnie jak na jakiś posąg. Powoli przybliżał się do mnie. Usiadłam na brzegu łóżka , a on kucnął przede mną i złapał mnie za ręce.
- Paris nie chcę owijać w bawełnę , mogę coś ci powiedzieć tylko nie odwracaj się ode mnie.
Spoko, nie odwróci się, bo nie będzie w stanie odczytać tego co mówisz. 
- proszę mów.
- kocham cię i nie mogę się ciebie oprzeć. 
Nie wiem jak wy, ale ja w pierwszej chwili poprawiłabym jego błąd, a później dopiero ogarnęła, że właśnie wyznał mi miłość. Chociaż nie, to Zayn Malik, zemdlałabym zaraz po tym jakby się do mnie odezwał. 
- Zayn ja, ja nie chce teraz z nikim być, przykro mi. - powiedziałam to samo co Louisowi, nie wiedziałam co zrobić. Siedziałam i patrzyłam się na jego brązowe tęczówki. Zrobił to samo co poprzedni pocałował mnie i sobie poszedł, co ja miałam robić ? 
Gonić go?  Też nie wiedziałabym co robić. W końcu niecodziennie zdarza się, że całuje cię dwóch członków One Direction. W moim przypadku niecodziennie zdarza się to, że ktoś mnie całuje. 


O dziesiątej byłam obudzona przez przyjaciółkę, która oznajmiłam mnie że wszyscy na mnie czekają. 
To zdanie jest tak złe, że nawet nie wiem od czego zacząć. Przemilczmy to. 


Nie chciało mi się nic dzisiaj robić, więc zaproponowałam, żebyśmy obejrzeli jakiś film, a potem opalali się albo pływali w basenie. 
Czy propozycja głównej bohaterki nie wydaje się wam dziwna? No bo... Kto opala się w Londynie? Chyba że pod parasolem i w kurtce. A, no i oglądanie filmu. Przecież ona NIE SŁYSZY. 
Wiem, że to trochę dziwne, że nie słyszę, a zaproponowałam oglądanie filmu, po prostu chciałam być naturalna. 
Naturalność przede wszystkim. To nic, że bohaterka przez ponad godzinę będzie musiała się męczyć i udawać, że rozumie z czego wszyscy się śmieją. Przynajmniej reszta będzie się świetnie bawić. 


Wybieranie komedii nie przypadło na mnie tylko na Harry ' ego. Jak widać nie zna on się na filmach. 
No ty też się jakoś specjalnie nie znasz. Chociaż w sumie główna bohaterka może skupić się na scenografii i efektach specjalnych. Może dzięki temu dostrzega głębie w tych wszystkich filmach? 


Wpołowie seansu zaproponował grę w butelkę. 
Wohoa, zabawa się rozkręca. 
Postanowiliśmy na początku, żeby były same pytania. Ja chciałam zakręcić pierwsza i zrobiłam to. Wypadło na Paris.
- który z chłopaków podoba ci się najbardziej ?
- dzięki za takie fajne pytanie, hmmm Zayn. - po tych słowach każdy zaczął się śmiać. 
Te pytania zawsze dotyczą tego, kto się komu podoba. ZAWSZE. 
- zagrajmy teraz na całowanie. - powiedział Harry, szczerząc się przy tym. 
Harry, ty zboczuchu. 
Szczęście chyba się ode mnie odsunęło , bo ciągle musiałam całować Zayn'a albo Louisa.
Główna bohaterka ma dziwne pojęcie o szczęściu. 

- Yuki, muszę co ci  powiedzieć, jakoś nie było czasu, ale muszę ci to wyznać.
- gadaj - powiedziała łapiąc mnie za ręce, najwidoczniej bardzo chciała wiedzieć i się niecierpliwiła.
- a więc, wczoraj wieczorem przyszedł do mnie Louis i wyznał mi miłość, a potem pocałował i wyszedł...
- o mój boże, ale ty masz farta, też bym tak chciała , żeby Zayn mi to powiedział. Same. 
- poczekaj, a teraz najgorsze, potem przyszedł Zayn i zrobił to samo, Yuki przykro mi wiem , że tobie na nim zależy.
- nic się nie stało, wiem że on nie czuje do mnie tego samego czym ja go darze. 
Widać nie darzyła go takim wielkim uczuciem, skoro tak łatwo pogodziła się z jego stratą. Pff, nikt nie zasługuje na Zayna. 


Zarzuciłam okulary na nos i zeszłam na dół nad basen. 
Jak się zarzuca okulary na nos? Ja mam problemy z założeniem ich jedną ręką. 


Położyłam się na jednym z leżaków i bez wygłupów chciałam chwilę poleżeć. 
Bo z wygłupami leży się źle. Cały czas się wygłupiają. 


Nie trwało to długo obok mnie na leżakach położyli się chłopaki, a mianowicie Louis i Zayn. Kiedy oni zrozumieją , że ja ich nie chce ? 
Bezczelni są. Poszliście się opalać, a oni przysiedli się na leżaki obok ciebie. Co za chamy!  

Chłopaki spojrzeli na mnie okiem zabójcy Poszli do więzienia i pożyczyli oko od zabójcy, żeby móc spojrzeć na główną bohaterkę. i nagle podnieśli się i wrzucili mnie do wody. 
Oko zabójcy ma na nich zły wpływ.
Jak na ironię, w tym miejscu autorka wstawiła link do piosenki 'People help the people'. Faktycznie, pomogli jej. Przynajmniej będzie się topić przy dobrej muzyce. 


Strasznie bałam się wody, od kiedy moja siostra utopiła się w basenie.Od tej pory nie weszła do niej, aby pływać. 
Nie wiem jak wy, ale ja myślę, że jej siostra już nigdy nie weszła do wody, bo NIE ŻYŁA, ale co ja tam wiem. 


Jedynymi osobami , którzy wiedzą o tej tragedii to moja przyjaciółka i cała rodzina. Nazywała się ona Venessa. 
Kto nazywał się Vanessa? Rodzina, przyjaciółka? A może tragedia? 


Dusiłam się i nie mogłam się ruszyć. Nie wiedziałam co robić byłam cała sparaliżowana. Przed sobą widziałam tylko wodę ,powoli obraz się zamazywał do póki nie ujrzałam ciemności. Zasnęłam... 
Dziewczyna się topi, ale i tak udaje jej się zasnąć. Zazdro, ja muszę leżeć co najmniej pół godziny i rzucać się po całym łóżku. 


Pierwsza twarz ciemniejszej karnacji i te piękne czekoladowe oczy, w których utonęłam. 
Myślałam, że topiłaś się w basenie, ominęło mnie coś? 


Nagle do sali wszedł mężczyzna w białym fartuchu, a na szyi miał zawieszony stetoskop.
Czyżby główna bohaterka wylądowała w szpitalu? Zazwyczaj kończy się na tym, że chłopcy okazują się bohaterami i ją ratują. Wiecie, sztuczne oddychanie, słoneczny patrol i te sprawy. 
Podał mi kartkę na której było napisane '' Czy pani wie kim jest ? Gdzie się znajduje ? ''.
Czy pierwszą rzeczą po wybudzeniu się pacjentki nie powinno być sprawdzenie czy słyszy  i może mówić?
Mężczyzna podał mi długopis oraz papier i po chwili namysłu odpisałam zwykłe krótkie słowo '' nie''. Lekarz patrzył na mnie i mówił do reszty.
- A więc tak jak przypuszczałem Paris ma amnezje. Nic nie pamięta co się stało wcześniej. 
Ja chciałabym zapomnieć, że czytałam to opowiadanie. 
I tu jest ważne dla Was zadanie , musicie zaprowadzać dziewczynę do starych miejsc, np. wyznanie miłości, pierwszy pocałunek. 
Wyznanie miłości i pierwszy pocałunek to stare zabytki. Wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Lekarz wyszedł z sali. Pod jego nieobecność widziałam jak ludzie ruszają ustami, ale mówili wszyscy na raz i nie mogłam skupić się na jednej osobie. 
Czy to, że nie słyszy nie wydawało jej się dziwne? 


W głowie miałam miliony myśli '' Kim ja jestem ? Jak się nazywam ? Gdzie się znajduje ? Kim są ci ludzie ? '' 'Zaynie ładnie wygląda w tej koszuli.' 

* W tej samie chwili oczami Yuki*
- jak to ona nie słysząca? - zapytał Zayn. 
Zaynie doznał takiego szoku, że aż zapomniał użyć orzeczenia w zdaniu. Wyleciało mu z głowy również to, że pisze się niesłysząca, a nie 'nie słysząca'!!1!


- ona mówię wyczytać z ust co do niej mówisz. 
Przydatna umiejętność. Ciężko mi sobie wyobrazić na czym ona polega, ale pewnie to musi być super cool. 
- czemu nam nie powiedziała ? - zapytał chłopak.
- ona nie chciała żebyście traktowali ją inaczej, żadne by może się w niej nie zakochał, rozpieszczalibyście ją i użalalibyście się nad nią ! 
Nie chciała im powiedzieć, że nie słyszy, bo bała się, że się w niej nie zakochają? Sprytny plan. 

Sądzę, że Zayn jest naprawdę zabawny i przystojny. SAME. 
- lubię cię, fajny jesteś. - powiedziałam i się uśmiechnęłam.
- dobra ja już będę zmykać jest pierwsza w nocy, trochę się zasiedziałem. Wpadnę jutro.
Fajna reakcja na takie wyznanie. Ale to ona pierwsza go odtrąciła. 
- raczej dzisiaj . - poprawiłam go. 
Nienawidzę ludzi, którzy to robią. Dla mnie nowy dzień zaczyna się w chwili gdy budzę się rano. Noc to jeszcze poprzedni dzień. 


Kiedy mnie pocałował czułam się tak wyjątkowo,w środku piszczałam i skakałam jak dziesięciolatka. 
Jej wewnętrzna bogini ma 10 lat. 


Przeważały tam same dramaty, albo romans.
JEDEN romans. 


*Oczami Zayn'a*
 - ja ją kocham! - wykrzyczałem to patrząc na Paris. 
Ale ona nie chce się z nikim wiązać, zrozum to. 

*Oczami Paris*
Stałam sparaliżowana. 
Pocałunki Zayna tak działają. Przyzwyczajaj się jeśli chcesz z nim być.

Poszłyśmy do kuchni zrobić herbaty. Po ich zaparzeniu i doprawieniu wzmacniana herbatka udałyśmy się do salonu , gdzie przebywali chłopacy.
- Chłopaki wynocha!- powiedziała moja przyjaciółka. 
Mieszkają w ogromnej willi, ale zawsze muszą przeganiać chłopaków? Macie tyle miejsca, ffs!
- Ale czemu?-zapytali ze smutną miną. - gramy w grę. - dokończył Liam.
Tomb Raider.


Założyłam skórzaną kurtkę i ruszyłam w stronę drzwi.Przed drzwiami założyłam swoje miętowe vansy i z półki wzięłam mojego I'phone .
Swag się zgadza.  


Podeszłam bliżej i z ledwością przepchałam się do samego środka koła. Zobaczyłam w nim Zayn'a. 
Siedział w kółku i dzielił się z dziewczynami sposobami na piękne i lśniące włosy. 
Sądzę, że dziewczyny zadawały mi pytania, ale ja ich nie słyszałam !!!! , bo nie patrzyłam się w nich stronę.


Zayn założył kaptur na głowę oraz okulary przeciwsłoneczne i ruszyliśmy w stronę knajpki.
Nie chciał, żeby ktoś go rozpoznał kiedy idzie z Paris. 

Kiedy doszliśmy na miejsce  'zamurowało mnie'. 
Doszli na plac budowy? 


Uczyłam chłopaka podstawowych chwytów, potem śpiewaliśmy i wygłupialiśmy się. Schowałyśmy rzeczy w odpowiednie miejsce i zeszliśmy nad samo jezioro. 
Kurczę, Zaynie też raz jest dziewczyną, a raz chłopakiem. Epidemia!


- umiesz pływać ? -zapytał. 
Głupie pytanie. Dopiero wyszła ze szpitala, bo prawie się utopiła. Jasne, że nie umie pływać!
-tak, a ty ? 
Okej, umie pływać, nie mam więcej pytań. 
-nie, ale na wodzie umiem się utrzymać. 
- chodź wykąpiemy się. 
Jeszcze 2 rozdziały temu bohaterka twierdziła, że ma wstręt do wody, a teraz zachęca Zayna, żeby poszedł z nią popływać? Co więcej, wie o tym, że chłopak boi się wody, ale nic sobie z tego nie robi. Dobra, pójdziecie na dno razem. Mało romantyczna śmierć. 


- co się tak patrzysz ? -podbiegł do mnie i wziął na ręce, a potem wrzucił do wody. 
To już drugi raz w ciągu kilku dni. Może Zayn próbuje ją zabić. Nie doceniłam go. Do trzech razy sztuka, Zaynie! Trzymam kciuki! 


Po cichu zamknęłam drzwi i podeszłam do niego, nawet mnie nie zauważył. 
Może cię nie usłyszał? Hihihih.


-okej, co czytasz ? -zapytałam nadal na nim leżąc.
- pamiętnik.
-czyj ? -zapytałam ponownie.
- twój. 
Serio Zaynie? Lubiłam cię. Nie czyta się cudzych pamiętników. Chociaż sama chętnie dowiedziałabym się o czym myśli ta wariatka. Przesuń się, czytamy razem!


- idź do swojego pokoju. - powiedziałam wskazując drzwi. 
Główna bohaterka zachowuje się jakby Zayn był małym dzieckiem. Marsz do pokoju!!
-muszę ? -zapytał i patrzył na mnie tymi swoimi czekoladowymi oczami, w których za każdym razem tonęłam. 
Masz już doświadczenie w topieniu się. Basen, jezioro, oczy Zayna, whatever.


-czego? -zapytałam.
- nudzi się nam. - powiedział Harry.
- i ?
- i wymyśl coś, żebyśmy się nie nudzili. 
Paris to ich przedszkolanka. Potwierdzona informacja. 
- może pojedzcie gdzieś odpocząć? wakacje ? - zaproponowałam. 
No tak, wakacje to świetny sposób na nudę. 

- ja nie chcę nad wodę. - powiedziałam.
- prosimy. - powiedzieli wszyscy na raz. 
- no dobra. - powiedziałam i się uśmiechnęłam. 
Jak na kogoś, kto ma problem z wodą i pływaniem/kąpaniem się, Paris jest nadzwyczaj wyluzowana. 


- to jaki kraj ? -zapytała Yuki.
- możemy do Bułgarii, Grecjii, Hiszpanii, albo na Jamajkę, Norewgii , Turcji, Włoch, Egiptu. - zaczął wymieniać Liam. 
Liam tak się podekscytował tymi wakacjami, że aż zapomniał jak się odmienia nazwy krajów. 
- Hiszpania!- powiedziałam. - miesiąc, wyjeżdżamy jutro wieczorem. - wszyscy pokiwali głowami i wyszli. 
Nudzi ci się? Wybierz się na wakacje do Hiszpanii. Na miesiąc, a co. Rozumiem, że to 1d, więc nie muszą się martwić o kasę, ale nie mają jakichś zobowiązań? Koncerty, wywiady? Rzucają wszystko i w kilka minut planują miesięczne wakacje za granicą bez żadnych uzgodnień z managerem. Tak wygląda high life? 


- Paris ! - krzyczał Louis ( Paris tego nie słyszy)
- Louis cię woła. - powiedział i uśmiechnął się. 
Czy Louis jest przygłupi? Woła głuchą osobę i liczy, że go usłyszy i przyjdzie? 


- wiem , że to trochę głupio zabrzmi, ale opowiedz mi o sobie.- chłopak spojrzał na mnie i się uśmiechnął. 
Przecież ona nic nie pamięta, jak ma ci coś o sobie opowiedzieć? Lou serio jest głupi. 
- hmm, co by tu opowiadać. - zaczął. - mam 21 lat, pochodzę z Londynu , jestem 1/5 One Direction. 
Wait, myślałam, że to ona miała mówić. Poza tym, kto opowiadając o sobie mówi, że jest ułamkiem czegoś? Hej, jestem Kaśka, jestem 1/6 mojej rodziny. Procentowo wynosi to około 16,6% Chyba, że ktoś uwielbia matematykę. Albo procenty. 


Powoli podniosłam kącik swoich ust, a on patrzył na mnie. 
Podniosła skądś kącik swoich ust, a on się na nią popatrzył? Musi mieć dziwne kąciki.

Patrzyliśmy na siebie dopre pięć minut, aż nagle usta złączyły się w pocałunek. 
DoPrze, że skończyło się tylko na pocałunku.


Kiedy skończyliśmy jak gdyby nigdy nic wróciliśmy do domu. Nie zamieniliśmy ani jednego słowa, ale mi to pasowało.
Ale hej, jesteś przecież z Zaynem! 


Naprawdę nie wiem z którym mam być. Może lepiej byłoby gdybym nie wybierała żadnego z nich ? Może lepiej jak znajdę sobie kogoś innego ? Albo jak zostanę singielką ?  Coś mi się zdaję, że te wakacje w Hiszpanii nie będą należeć do normalnych. 
Też mi się tak wydaje. 



Jeżeli wam się spodobało, to za kilka dni mogę dodać następną część z opisem wakacji w Hiszpanii, które będą bardzo nielogiczne, gwarantuję wam to!